iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

 Jest wiele zabiegów medycyny estetycznej, które zadziałają niemal „za pięć dwunasta”: wyprostują zmarszczki, ujędrnią skórę, poprawią owal itp. Oczywiście po medycynę estetyczną warto sięgać przez cały rok, a nie dopiero w ostatnim momencie, gdy planujemy wielkie wyjście. Będziemy miały wtedy zagwarantowany najlepszy efekt, czyli zdrowy i piękny wygląd.

Dbając o skórę profilaktycznie i systematycznie, jesteśmy też w stanie spowolnić tykanie biologicznego zegara, czyli na dłużej zachować urodę i młodość.
 
Jeżeli już jednak obudziłyśmy się na kilka dni przed Sylwestrem i chcemy natychmiast poprawić wygląd skóry, warto sięgnąć po Meso Sense, czyli mezoterapię bezigłową, która pozwala aplikować substancje aktywne w głąb skóry bez konieczności użycia igły (jak w przypadku tradycyjnej mezoterapii). Zastępuje ją bezpiecznymi falami elektromagnetycznymi. Zabieg faktycznie można wykonać w sylwestrowym tygodniu, a efekty są warte wizyty w gabinecie. Substancje odżywcze, których dostarcza Meso
 Sense, pomagają w rewitalizacji skóry i redukcji zmarszczek oraz przywracają jędrność.
 
Mniej więcej tydzień przed karnawałowym balem można zdecydować się także na wygładzenie zmarszczek z użyciem botoksu. Zabieg gwarantuje niemal natychmiastowe efekty bez konieczności regeneracji, a profesjonalnie wykonany spowoduje, że twarz będzie wypoczęta i zrelaksowana. Peelingi chemiczne, mezoterapię tradycyjną czy wykonanie makijażu permanentnego lepiej odłożyć już na Nowy Rok.

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2010-12-23 14:31
Ogólne cera, przygotowania, uroda, Sylwester Komentarze (0)

Oczywiście, że zamiast kolejnej pomadki w niekorzystnym odcieniu albo perfum, które przyprawiają o ból głowy lepiej znaleźć pod choinką coś, co rzeczywiście sprawi nam radość. Botoks przestał być tematem tabu.
 
Już wiemy, że fachowo podany przez lekarza medycyny estetycznej jest jedną z najskuteczniejszych metod walki ze zmarszczkami mimicznymi. Jeżeli nie lubimy swojego surowego wyglądu z powodu lwiej zmarszczki, która pojawiła się wraz z wiekiem, dlaczego się jej nie pozbyć i to za sprawą świątecznego prezentu. Efekt będzie widoczny bardzo szybko, nawet jeszcze przed karnawałem.
 
Podpowiedź dla wszystkich Mikołajów jest więc taka: można dać botoks i inne zabiegi medycyny estetycznej w prezencie. Trzeba jednak pamiętać, że każdą ingerencję w organizm musi poprzedzić konsultacja u specjalisty. Kuracje odmładzające lub poprawiające wygląd to nie towar z supermarketu. Nie można ich zamówić, jak perfum czy rękawiczek w sklepie wysyłkowym.
 
Tylko lekarz dermatolog z wieloletnim doświadczeniem w oparciu o wywiad medyczny będzie wiedział, czy problem jest rzeczywiście estetyczny, czy też kryje się za nim na przykład schorzenie dermatologiczne. Dobierze także najbardziej skuteczny zabieg do wieku i stanu skóry pacjenta. Dlatego osoba obdarowana świątecznym kuponem prezentowym zgłasza się najpierw na konsultację medyczną. Gdy nie ma przeciwwskazań specjaliści przechodzą do działania: upiększają nos za sprawą kwasu hialuronowego, likwidują zmarszczki przy pomocy botoks, w spektakularny sposób odmładzają skórę dzięki zabiegowi Zaffiro.
 
Kto korzysta z takich urodowych upominków? Piękno i młodość w prezencie dają w prezencie bliskiej osobie zwłaszcza kobiety, które same z powodzeniem korzystają z medycyny estetycznej. Panie kupują zaproszenia dla swoich mam, córek, sióstr, ponieważ przekonały się na własnej skórze, że medycyna estetyczna w rękach fachowca potrafi wydobyć naturalne piękno za pomocą nieinwazyjnych i bezpiecznych metod. A czy jest lepszy pomysł od piękna w prezencie?


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2010-12-20 11:02
Ogólne cera, skóra, zabiegi, twarz, botoks Komentarze (0)

Zima to nie tylko dobry, ale wręcz konieczny czas na pielęgnację urody. Aby trudne warunki nie zrujnowały naszej skóry i byśmy z dumą mogli pokazać twarz wiosną, do pracy trzeba zabrać się już teraz. Spierzchnięte usta, przesuszone policzki i czerwony nos to najbardziej widoczne oznaki mroźnej aury. Zabezpieczenia twarzy poprzez stosowanie tłustych kremów, zwłaszcza takich, które naśladują warstwę lipidową naskórka (np. Physiogel), to podstawa codziennej pielęgnacji, ale często zabieg niewystarczający w walce z zimową pogodą.
Smagana mroźnym wiatrem skóra wysusza się, a nierzadko też pęka, co czuć zwłaszcza na spierzchniętych ustach. Skórę warto wzmocnić od wewnątrz. Tu z pomocą przychodzi mezoterapia. Przede wszystkim skutecznie nawilży skórę poprzez dostarczenie w głąb skóry kwasu hialuronowego. Zwłaszcza w okresie zimowym warto zdecydować się na mezoterapię kwasem hialuronowym z glicerolem, który wokół cząsteczki kwasu tworzy swego rodzaju barierę ochronną. Dzięki niej kwas jest bardziej odporny na zmiany temperatur, uszkodzenia mechaniczne i działanie enzymów.
W przypadku cery naczynkowej, gwałtowne zmiany temperatur (np. wchodzenie do ciepłego pomieszczenia) sprzyjają powstawaniu nowych pajączków. Samodzielnie możemy wzmacniać ściany naczyń krwionośnych przy pomocy kremów z arniką czy kasztanowcem. Jednak trwały efekt zapewni dopiero wizyta w gabinecie medycyny estetycznej, gdzie lekarz zlikwiduje rumień przy użyciu lasera lub GEM-IPL. Na słonecznych narciarskich stokach nie można zapominać o kremach z wysokim filtrem, najlepiej SPF 50, które aplikuje się na warstwę kremu ochronnego. Bez tego oprócz pękniętych naczynek mogą powstać niechciane przebarwienia twarzy. Samodzielnie nie cofniemy tych zmian – znów musimy udać się po pomoc do dermatologa, specjalisty medycyny estetycznej. Przebarwienia skutecznie zlikwiduje miesięczna terapia Cosmelanem lub jego nowszą wersją - Dermamelanem. Ten drugi zabieg upora się z przebarwieniami, odpornymi na preparaty dotychczas obecne na rynku.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2010-12-13 12:36
Ogólne zima, cera, zdrowie, zabiegi, zkóra Komentarze (0)

Jak sama nazwa wskazuje, medycyna estetyczna opiera się na wiedzy i praktyce lekarskiej. Mogłoby się wydawać, że ponieważ nie posługuje się skalpelem, jak w przypadku chirurgii plastycznej, nie wymaga też tak specjalistycznej wiedzy. Nic bardziej mylnego!

Fakt, że zabiegi botoksem czy kwasem hialuronowym wykonuje się coraz częściej w gabinetach kosmetycznych, a nawet dentystycznych, wynika z mało precyzyjnego prawa lekarskiego, a nie łatwości przeprowadzenia samego zabiegu.

Botoks, choć tak ostatnio popularny, powinien być traktowany przede wszystkim jako zabieg medyczny, a nie kosmetyczny. Ostrzykiwanie toksyną botulinową wymaga specjalistycznej wiedzy, dotyczącej np. pracy mięśni. Sukces zabiegu zależy od odpowiedniego dobrania dawki preparatu i miejsc, w który zostanie wstrzyknięty. Dodatkowo lekarz zaplanuje pielęgnację indywidualnie do potrzeb pacjenta, tak aby efektem był zdrowy, atrakcyjny, ale też naturalny wygląd.

Skuteczne i bezpieczne zabiegi odmładzające to domena medycyny estetycznej. Kosmetyczka nie przeprowadzi, niezbędnego przy każdej tego typu ingerencji w ludzki organizm, wywiadu lekarskiego, który stanowi absolutną podstawę. Jest on ukierunkowany na konkretny problem estetyczny, ale lekarza interesuje ogólny stan zdrowia pacjenta. Dlatego specjalista może poprosić nas o wyniki badań laboratoryjnych czy USG. Co więcej czasem okazuje się, że problem pozornie estetyczny jest w rzeczywistości schorzeniem dermatologicznym.

Zabiegi typowo kosmetyczne, takie jak masaże czy odżywcze okłady na ciało serwowane w spa, mogą wpłynąć pozytywnie na nasze samopoczucie, ale raczej nie poprawiają wyglądu.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2010-12-06 12:28
Ogólne kosmetyczka, zabieg, botoks Komentarze (0)

Kobiety faktycznie stają przed takim dylematem. Z jednej strony wydają setki a nawet tysiące złotych na kremy, licząc, że zawarte w nich aktywne substancje wypełnią zmarszczki, odmłodzą skórę i nadadzą jej blasku. Jednocześnie zadają sobie pytanie: jak i na ile dobroczynne związki przenikają w głąb skóry. Przecież naskórek niczym mur obronny strzeże organizm przed przenikaniem wszelkich substancji, nie tylko szkodliwych, ale i tych dobroczynnych, zawartych w kremach.
 
Kosmetolodzy próbują sforsować ten mur, tworząc zaawansowane technologicznie i finansowo kremy. Tymczasem. medycyna estetyczna zna szybkie i skuteczne sposoby wprowadzania składników aktywnych od razu do wnętrza skóry. Na przykład mezoterapia w przeciwieństwie do aplikowanych powierzchniowo kremów działa u źródła problemu, ponieważ pozwala mechanicznie dotrzeć w głąb skóry. Za pomocą zastrzyków śródskórnych dostarczamy skórze rozmaitych koktajli witaminowych, w zależności od indywidualnych potrzeb pacjenta. Preparaty anty-aging mogą zawierać nawet 50 różnych składników, wśród nich witaminy, aminokwasy, składniki mineralne, koenzymy i kwasy nukleinowe.
 
Poza koktajlami witaminowymi do mezoterapii powszechnie stosuje się też kwas hialuronowy, przywracający właściwy poziom nawilżenia skóry właściwej.
 
Substancje aktywne w głąb skóry można też dostarczyć za pomocą Meso Sense, czyli mezoterapii, w której zamiast igły do przebicia się przez warstwę naskórka wykorzystuje się zjawisko elektropolacji. Fale (poprzez pobudzanie drgań jonów) otwierają kanały jonowe w komórkach, co powoduje, że substancja wnika do wnętrza komórek skóry. Jak te skuteczne i szybkie metody stosowane w medycynie estetycznej mają się do kremów pod względem finansowym? Zaawansowane technologicznie kremy marek selektywnych potrafią kosztować kilkaset a nawet ponad tysiąc złotych. Klasyczna mezoterapia w gabinecie to wydatek rzędu 300 zł.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2010-12-01 08:31
Ogólne krem, cena, zmarszczki, zabieg, dermatolog Komentarze (1)