iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Pierwszy dzień wiosny za nami, czas więc naprawić szkody, jakie wyrządziła zima naszej skórze. Wraz utopieniem Marzanny zetrzyj ślady zimy z twarzy.
 
Ekspertami od ścierania są peelingi chemiczne. Przede wszystkim pomogą zlikwidować przebarwienia skóry, o które po zimie nietrudno, ale też rozjaśnią skórę i nawilżą ją. Peelingi to także dobra metoda na odmładzanie. Potraktowana nimi skóra zaczyna wytwarzać nowe włókna kolagenu, staje się grubsza i jędrniejsza, a przez to mniej podatna na zmarszczki. Łagodne peelingi mogą być wykonywane w domu czy gabinecie kosmetycznym, ale nad stosowaniem peelingów chemicznych powinien czuwać lekarz. Jednymi z najpopularniejszych wiosennych zabiegów są peeling kwasem trójchlorooctowym (TCA), Płynem Jessnera, kwasem glikolowym lub wykorzystującym mieszankę trzech kwasów Inno Peel.
 
Zaraz po sprzątaniu zabierz się za odżywienie skóry. Wiosenny koktajl z witaminy C, mikro- i oligoelementów ochroni skórę przed stresem oksydacyjnym. Taki „posiłek” można podać prosto do skóry za pomocą mezoterapii lub powierzchniowo, stawiając na dobre serum lub krem (Phloretin CF, CE Feluric - SkinCeutikals, Flavo C - Auriga International, Synchrovit - General Topics). Wybierając kosmetyk, warto także decydować się na taki, który zawiera aktywne związki o przedłużonym działaniu. Dzięki temu będziemy mieli większą gwarancję, że dobroczynne substancje przenikną pod warstwę rogową naskórka, zanim się utlenią i przestaną działać.
 
W trzecim kroku postaw na nawilżanie i sięgnij po kwas hialuronowy – preparat do zadań specjalnych. Jego cząsteczka potrafi związać aż 40 razy więcej wody niż sama waży – taka „molekularna gąbka” działa i nawilżająco, i odmładzająco. Kwasu hialuronowego szukaj w kremach, w składzie masek aplikowanych w gabinetach kosmetycznych oraz w koktajlach podawanych w głąb skóry za pomocą mezoterapii w gabinetach medycyny estetycznej. Łykaj zdrowie w pigułce, czyli wprowadź do diety suplementację. Nawilżenie, poprawienie gęstości skóry, spłycenie zmarszczek – wszystko to mają na celu nowoczesne preparaty suplementacyjne. Działają przeciwstarzeniowo, zwłaszcza gdy zawierają betakaroten, likopen, polifenole, witaminy C i E. Na finał słońcu powiedz „nie” i zapamiętaj, że najlepszy kosmetyk przeciwzmarszczkowy to filtr przeciwsłoneczny. Miej go zawsze w torebce i na twarzy. Promieniowanie słoneczne aż w 80% odpowiada za powstawanie zmarszczek. Jeżeli nie chcesz się pomarszczyć jak wysuszona słońcem śliwka, już wiosną aplikuj na odsłonięte części ciała filtr z faktorem SPF 50+.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2011-03-28 12:15
Ogólne wiosna, zima, cera, nawilżanie, oczyszczanie, peelein Komentarze (0)

 

Gdy mamy 30 lat, z reguły staramy sobie ułożyć życie – dom, dzieci, mąż, praca…ot, taka mała stabilizacja. Podobnie jest z cerą – jej rodzaj stabilizuje się.
 
W niepamięć odchodzą z reguły problemy z przetłuszczaniem się strefy T i wypryskami. To dobrze. Ale wraz ze zmniejszoną produkcją sebum, skóra traci na elastyczności i słabiej zatrzymuje wilgoć. Pojawiają się pierwsze zmarszczki mimiczne i przebarwienia. Gdy mamy 30 i więcej lat, zaczynają się też mścić na nas grzechy młodości – na przykład nadmierne opalanie.
 
To właśnie filtry słoneczne powinny być traktowane jako podstawowy preparat przeciwstarzeniowy. Okazuje się bowiem, że promieniowanie słoneczne odpowiada za powstanie aż 80 procent zmarszczek! Dlatego skórę należy obowiązkowo chronić przez cały rok filtrem, zwykle SPF 15, a latem SPF 30. Gdy już zabezpieczymy twarz przed promieniami słonecznymi, pomyślmy o zmarszczkach mimicznych.
 
W pierwszych kremach przeciwzmarszczkowych warto szukać na przykład peptydów – działają one odprężająco na mięśnie, pobudzają produkcję kolagenu i elastyny, a więc ujędrniają skórę. I usprawniają regenerację komórek, spowalniając proces starzenia się. Trzydziestolatki mogą stosować krem z peptydami dwa razy w roku – w formie kuracji.
 
W zapobieganiu wysychaniu naskórka trzydziestolatce pomoże krem z ceramidami. Koenzym Q10 także wspomoże nawilżanie, a dodatkowo przywróci elastyczność. Po trzydziestym roku życia warto zafundować sobie krem na noc, gdy śpimy skóra jest nastawiona na odnowę i łatwiej przyswaja substancje aktywne. Dobre będą preparaty zwalczające stres oksydacyjny, zawierające przeciwutleniacze w mocniejszych stężeniach.
 
Jeżeli mamy cienką skórę wokół oczu, po trzydziestce można kupić pierwszy krem, przeznaczony do tej części twarzy. Skóra wokół oczu jest pozbawiona gruczołów łojowych i szybciej się starzeje. Warto zdecydować się na wstrzyknięcie w okolice oczu kwasu hialuronowego. Ten zabieg sprawi, że zmarszczki będą o wiele płytsze oraz rozprawi się też z ewentualnymi cieniami. Naczynia krwionośne nie będą bowiem przebijać przez cienką skórę pod oczami.
 
Dla 30-latek dobre są zabiegi w formie mezoterapii. Substancje aktywne trafiają w głąb skóry za pomocą drobnych iniekcji. Spektakularną poprawę nawilżenia skóry zyskamy za sprawą kwasu hialuronowego. To wyższość mezoterapii nad kremami z kwasem hialuronowym, które nawilżą skórę tylko powierzchniowo.
 
Na koniec metafora - z dbaniem o skórę jest jak z samochodem: wykonujemy okresowe przeglądy, drobne naprawy i w efekcie samochód w dobrej kondycji służy nam przez wiele lat. Gorzej, gdy po intensywnej eksploatacji na łysych oponach, ze zniszczoną skrzynią biegów i wybitymi amortyzatorami zajeżdżamy do mechanika, by dokonać cudu.
 
Zaniedbana, przesuszona skóra, która w dodatku zaczyna tracić jędrność, a zyskiwać przebarwienia, nie pojawia się z nikąd. Ona po prostu odpłaca nam za to, jak ją traktowałyśmy przez ostatnie lata. Dekada między 30. a 40. rokiem życia to jest ten czas, kiedy możemy opóźniać tykanie biologicznego zegara i regularnie dbać o skórę.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2011-03-14 09:36
Ogólne uroda, skóra, zmarszczki, pielęgnacja, kosmetki Komentarze (0)

Przetłuszcza się na czole, brodzie i nosie, jest wysuszona na policzkach, skroniach i w okolicach oczu – tak wygląda skóra na twarzy przeciętnej dwudziestolatki. Młode kobiety narzekają na objawy cery mieszanej.
 
Nie mają świadomości, że powinny zwalczyć przyczynę niedoskonałości skórnych, czyli unormować stan skóry. Zamiast tego wytaczają ciężką artylerię – zaczynając intensywnie ją odtłuszczać i matowić. A skóra pozbawiona równowagi wodno-lipidowej zaczyna się bronić, w efekcie produkuje nadmiar łoju i jeszcze bardziej się natłuszcza. I koło się zamyka.
 
Mając więcej niż dwadzieścia lat, nie można walczyć z trądzikiem czy z łojotokiem jak nastolatka. To prowadzi do odwodnienia i przedwczesnego starzenia. Skórę mieszaną trzeba przede wszystkim nawilżać, nawilżać i jeszcze raz nawilżać, a poza tym zregenerować odtłuszczone i przesuszone partie twarzy oraz normalizować strefę T. Pomogą nam w tym specjalne kremy odżywczo-normalizujące. W nawilżeniu zaś przydatny będzie krem z kwasem hialuronowym, który najskuteczniej ugasi pragnienie skóry.
 
Na zmiany potrądzikowe albo wciąż pojawiające się wypryski polecam serię odpowiednio dobranych peelingów. W ten sposób młode kobiety pozbędą się zaskórników, złagodzą stany zapalne, a nawet zmniejszą ewentualne blizny. Peelingi wyregulują także produkcję sebum i zwężą rozszerzone pory.
 
Dobry dla 20-latki będzie na przykład peeling z zastosowaniem kwasu pirogronowego, który w naturze występuje w jabłkach, sfermentowanych owocach i occie.
 
Młode osoby nie powinny natomiast stosować kosmetyków do cery dojrzałej. Zawarte w nich związki nie zostaną wykorzystane, ponieważ po prostu nie są skórze potrzebne. Jeżeli mamy apetyt na coś więcej niż nawilżanie, zainwestujmy w krem z witaminą C, która chroni przed wolnymi rodnikami. To one niszczą włókna kolagenu i elastyny, przez co przyspieszają starzenie. Witamina C zwalczy wolne rodniki, a także wzmocni naczynia krwionośne. Inwestycja w tym wypadku to dobre słowo, ponieważ warto zapłacić więcej za krem ze stabilną formą witaminy C, czyli z estrem.
 
W przeciwnym razie witamina C utleni się, nim zużyjemy słoiczek kremu. Kremy nawilżające wzbogacone w przeciwutleniacze (czyli wspomnianą witaminę C oraz E, A), a także polifenole czy flawonidy, dobrze jest stosować, gdy już bliżej nam do trzydziestki.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2011-03-07 11:17
Ogólne wiek, cera, skóra, pielęgnacja Komentarze (2)