iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Pogodny maj to doskonała okazja, by pozwolić sobie na relaksujące kąpiele słoneczne. Dzień w promieniach słońca działa antydepresyjnie, pobudza wytwarzanie białych i czerwonych ciałek krwi, a także dostarcza organizmowi witaminy D. Takie są pozytywne aspekty opalania. Co jednak z minusami nieracjonalnej ekspozycji na słońce? Skórę, która przez ostatnie miesiące była narażona na niskie temperatury i zimny wiatr, czeka teraz kolejne ekstremum, tym bardziej, że często o odpowiedniej protekcji i pielęgnacji zaczynamy przypominać sobie dopiero, gdy jest już za późno.
 
Jednym z najbardziej szkodliwych mitów jest ten mówiący, że terapia szokowa najlepiej oswoi skórę ze słońcem. Podstawą jest profilaktyka antysłoneczna, czyli przede wszystkim stosowanie kremu z filtrem. Popularna „trzydziestka” używana wielokrotnie w ciągu dnia to absolutne minimum. Polecam jednak stosowanie SPF 50. Wybierajmy kosmetyki przeciwsłoneczne, które blokują zarówno promieniowanie UVA, jak i UVB. Bez obaw - używanie wysokiej ochrony nie zniweczy opalania. Po prostu opalimy się zdrowo, a nie „spalimy na raka” i efekt utrzyma się znacznie dłużej niż w przypadku słonecznej „wolnej amerykanki”. Pamiętajmy, że promienie słoneczne opalają w cieniu, jak również przenikają przez szyby i ubrania – słoneczna sesja w samochodzie może więc być równie szkodliwa, jak ta na plaży. Przyda się kapelusz i okulary przeciwsłoneczne.
 
Podczas majówki skóra będzie potrzebować silnych sprzymierzeńców. To ważne, bo promieniowanie UVB grozi oparzeniami, z kolei UVA przyspiesza fotostarzenie. Badania pokazują, że aż 80% zmarszczek powstaje w wyniku nadmiernej ekspozycji na słońce. Żeby temu zapobiec potrzebne są nie tylko działania od zewnątrz, ale i… od wewnątrz! Opalanie sprzyja powstawaniu wolnych rodników odpowiedzialnych za uszkodzenia DNA komórek skóry, co skutkuje jej szybszym starzeniem. Szkodliwemu działaniu wolnych rodników zapobiegają przeciwutleniacze. Organizmowi zapewnimy je za pomocą odpowiedniej diety, kosmetyków (np. serum z witaminą C) i suplementacji bogatych w m.in. witaminy C, A i E czy beta-karoten. Profesjonalne wsparcie antyoksydacyjne zapewnią również specjalistyczne zabiegi w gabinetach medycyny estetycznej (np. zabieg likwidujący stres oksydacyjny skóry).


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-04-30 13:56
Ogólne opalenizna, filtr, słonce Komentarze (2)

Radiesse to innowacyjny preparat, który działa jak stymulator naturalnego kolagenu. Likwiduje zmarszczki, wygładza i ujędrnia skórę oraz pozwala odzyskać młodzieńczy kontur twarzy. Im młodsza jest twarz, tym jej owal jest bardziej wyrazisty, a skóra – jędrna i napięta. Z biegiem lat traci jednak elastyczność, policzki opadają, a kontur twarzy się rozmywa. Tymczasem zabieg Radiesse w naturalny sposób pomaga cofnąć efekty starzenia.
 
Radiesse stymuluje produkcję kolagenu – białka, które jest odpowiedzialne za elastyczność skóry. To właśnie ubytki kolagenu powodują m.in. powstawanie zmarszczek. Preparat to rodzaj specjalnego żelu, w którym zawieszone są cząsteczki hydroksyapatydu wapnia, co pomaga uzupełniać te ubytki, a w konsekwencji ujędrnia i napina skórę, poprawia jej strukturę. Zabieg trwa zaledwie 30 minut i dla większości pacjentów jest bezbolesny – zazwyczaj przeprowadza się go po uprzednim znieczuleniu kremem Emla.
 
Radiesse zyskuje coraz większą popularność na całym świecie, również z uwagi na to, że może być stosowany praktycznie przez wszystkich. Pacjenci, którzy z powodu różnych przeciwskazań nie mogli korzystać z innych zabiegów, otrzymują skuteczną i bezpieczną alternatywę. O zakwalifikowaniu do zabiegu zdecyduje lekarz.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-04-23 12:35
Ogólne kolagen, Radiesse Komentarze (1)

 

Wrastający paznokieć to zazwyczaj skutek nieodpowiedniego, bo owalnego, przycinania płytki. Przyczynami problemu mogą być też zbyt ciasne obuwie, odkształcenia spowodowane uderzeniem oraz wady genetyczne. Najbardziej narażone na tę przypadłość są duże palce u stopy. Nie należy tego bagatelizować - kiedy paznokieć zaczyna głęboko wrastać w skórę, często dochodzi do stanu zapalnego, przy którym musi interweniować lekarz.
 
Aby uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji, wystarczy zadbać o pielęgnację paznokci  - odpowiednio je przycinać, zawsze w linii prostej, nosić dobrze dobrane buty i obserwować wszelkie zmiany, jakie pojawiają się wokół paznokci. Jeśli dostrzeżemy zaczerwienienie lub zaczniemy odczuwać ból w palcu, wtedy należy niezwłocznie udać się do gabinetu dermatologicznego.
 
Leczenie schorzenia we wczesnym stadium polega na założeniu specjalnej klamry – plastikowej lub metalowej - na wrastający paznokieć. Zabieg tego typu nie trwa długo i przynosi natychmiastową ulgę, a co najważniejsze pozwala uniknąć ingerencji chirurgicznej. Klamrę należy nosić przez ok. 3 tygodni, jednak nie sprawia ona kłopotów, nie uciska i jest wodoodporna.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-04-16 11:56
Ogólne wrastający paznokieć Komentarze (0)

Idealny kosmetyk do demakijażu twarzy? Odpowiednią propozycją dla kobiet, które wciąż szukają takiego produktu, może być płyn micelarny. Dzięki obecności tzw. miceli, czyli drobnych cząsteczek działających jak magnes, przyciąga, a potem usuwa najdrobniejsze zanieczyszczenia, sebum i resztki makijażu.
 
Płyny micelarne polecane są zwłaszcza osobom, których skóra jest sucha, wrażliwa, skłonna do podrażnień czy boryka się z trądzikiem. W codziennej pielęgnacji może go stosować każdy, jednak w razie wątpliwości, najlepiej skonsultować się z dermatologiem.
W przeciwieństwie do mleczka kosmetycznego, płyn micelarny nie pozostawia na powierzchni skóry tłustej warstwy, więc nie trzeba spłukiwać go wodą. Poza tym nie obciąża, nie podrażnia skóry i nie narusza jej naturalnej warstwy ochronnej - bariery hydrolipidowej. Płyn micelarny sprawdza się również jako alternatywa dla żelu do mycia twarzy. Można używać go nie tylko do demakijażu skóry twarzy, ale także oczu.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-04-10 12:34
Ogólne płyn micelarny, dekamijaż Komentarze (3)

Łojkotowe zapalenie skóry może nawracać i utrudniać życie przez cały rok, ale szczególnie uciążliwe staje na wiosnę. Najczęstsze objawy to pojawiające się na skórze rumieniowate plamy pokryte łuską i nadmiernie przetłuszczające się włosy. Zmiany najłatwiej zaobserwować na owłosionej skórze głowy, w centralnej części twarzy wokół płatków nosa, oraz na plecach, wzdłuż kręgosłupa. Sprawcą zamieszania najczęściej okazuje się malassezia furfur - rodzaj drożdżaka naturalnie występującego na ludzkiej skórze, który w sprzyjających warunkach, np. przy zaburzeniu flory bakteryjnej, nasila wydzielanie  łoju i prowadzi do nieprzyjemnych objawów.
 
Kluczem w walce z łojotokowym zapaleniem skóry jest odpowiednia i konsekwentna pielęgnacja skóry. Kiedy zaobserwujemy u siebie objawy, należy niezwłocznie udać się do dermatologa. Lekarz dobierze odpowiednie kosmetyki, ale może też doradzić kurację leczniczą, w tym stosowanie maści przeciwgrzybicznych lub specjalistycznych szamponów. W indywidualnych przypadkach, w zależności od nasilenia objawów, zaleca się terapię antybiotykami lub steroidami. Zazwyczaj, wczesna interwencja lekarza pozawala uniknąć tak drastycznych środków.
 
Poza konsultacją z dermatologiem warto zmodyfikować codzienną dietę lub pomyśleć o suplementacji preparatami bogatymi w składniki przeciwłojotokowe. W tej grupie znajdują się witaminy PP, C, B2 oraz cynk.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-04-02 13:31
Ogólne zapalenie skóry Komentarze (0)