iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Latem ochrona przed słońcem jest szczególnie ważna, ponieważ promienie UV przyspieszają procesy starzenia się skóry i zwiększają ryzyku raka skóry. Dlatego krem z filtrem to podstawa i rzeczywiście do wyboru mamy dwa rodzaje: mineralne oraz chemiczne.

Filtry mineralne to związki dwutlenku tytanu i tlenku cynku, charakteryzujące się dużymi cząsteczkami. Dzięki temu nie są w stanie wniknąć w głąb skóry i zatrzymują się na jej powierzchni, tworząc naturalną barierę dla promieni UV. Dlatego też filtry te nazywane są również fizycznymi - chronią skórę niczym lustra, które odbijają i rozpraszają światło, nie wchodząc z nim w reakcje chemiczne. Z tego powodu stanowią dobre rozwiązanie dla osób z wrażliwą cerą, szczególnie alergików i dzieci.

Łatwo jednak ulegają ścieraniu, dlatego ich aplikację trzeba powtarzać co 2 godziny. Większość minerałów zostaje rozpuszczona w tłuszczach, dlatego są to preparaty o ciężkiej konsystencji, niezalecane do ochrony cery tłustej lub wrażliwej wokół oczu. Także osoby ze skłonnością do trądziku powinny najpierw sprawdzić, czy wybrany kosmetyk nie zatyka nadmiernie porów skóry.

Filtry chemiczne należą do związków organicznych. Oznacza to, że w ich cząsteczkach znajdują się atomy węgla, które absorbują promieniowanie słoneczne. Kremy tego typu wnikają w skórę, dlatego trudniej ulegają ścieraniu i zmywaniu. Nie znaczy to jednak, że skórę wystarczy posmarować raz dziennie, gdyż pod wpływem promieni UV struktura chemiczna filtru ulega stopniowemu zniszczeniu. Jak wszystkie związki chemiczne, takie filtry mogą uczulać, powodując nieprzyjemną wysypkę lub zaczerwienienie. Należy przetestować krem na niewielkim kawałku skóry, aby uniknąć przykrych niespodzianek.

Aby zapewnić skórze pełną ochronę, w kosmetykach często łączy się właściwości filtrów chemicznych i mineralnych. Im jaśniejsza karnacja, tym wyższą numerację powinien mieć filtr. Najlepsze są kremy z filtrem 50 SPF. Należy je nakładać ok. 20-30 minut przed wyjściem z domu - także w pochmurny dzień lub przed podróżą samochodem. Aplikację powtarzamy kilka razy dziennie, szczególnie na plaży, gdzie piasek i woda mogą zetrzeć ochronny film.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-07-30 10:09
Ogólne lato, skóra, opalanie, spf, filtr Komentarze (0)

Szczególnie wrażliwa i cienka skóra wokół oczu wymaga specjalnej pielęgnacji. Zwłaszcza latem, gdy wystawiamy ją na działanie szkodliwych promieni UV, przyspieszających procesy starzenia. Dbamy o nią nieco inaczej niż o pozostałą skórę twarzy.

Najważniejszym letnim wyposażeniem dla ochrony naszych oczu są okulary przeciwsłoneczne. Zanim je kupimy, sprawdźmy, czy szkła posiadają atestowany filtr UV. Informacja o mocy filtra (najlepszy to UV 400) powinna być nadrukowana na oprawie okularów, naklejona na soczewce lub dołączona do opisu technicznego.

Tradycyjne kremy z filtrem, chroniące przed słońcem, wcale nie są sprzymierzeńcem skóry pod oczami, ponieważ zbyt mocno ją obciążają. Lepiej więc używać całorocznych preparatów dedykowanych temu rejonowi twarzy i szukać takich, które mają w składzie filtr.

Przede wszystkim należy nakładać takie kremy tylko do granicy oczodołu, w przeciwnym razie może dojść do podrażnień oczu i zmian skórnych na powiekach. Dermokosmetyki dedykowane skórze wokół oczu pomagają na przykład w rozstaniu z sińcami, które są niczym innym jak naczynkami krwionośnymi prześwitującymi przez cieniutki naskórek.

Preparaty zawierają często kofeinę (pobudza krążenie), witaminę C (rozjaśnia cerę i redukuje sińce) oraz flawonoidy (uszczelniają ścianki naczyń krwionośnych, zmniejszając obrzęk). Takie kremy wklepuje się w skórę pod oczami, by dodatkowo pobudzić krążenie.

Genialnym zabiegiem letnim dla skóry wokół oczu jest mezoterapia kwasem hialuronowym. Preparat tworzy pod warstwą naskórka coś na kształt mikroskopijnej poduszki, która przykrywa prześwitujące naczynia krwionośne. W ten sposób niechciane sińce stają się niewidoczne, a dodatkowo kwas hialuronowy nawilża i ujędrnia skórę. przez co zmarszczki mimiczne stają się mniej widoczne i wolniej się tworzą.

By pozbyć się kurzych łapek, warto zdecydować się latem na zabieg z użyciem botoksu. Profesjonalnie wykonany mezobotoks, do którego używa się niewielkich dawek toksyny botulinowej, nie tylko wygładza zmarszczki, ale też powstrzymuje proces ich pogłębiania. W końcu to latem najczęściej mrużymy oczy, nieświadomie przyczyniając się do powstawania zmarszczek mimicznych. Po co nam taka pamiątka z wakacji?


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-07-23 11:36
Ogólne lato, skóra, oczy, pielęgnacja Komentarze (5)

W czasie plażowania zdecydowanie nie ma to sensu. Kremy z ochroną przed promieniowaniem UVB i UVA na poziomie 30 SPF to absolutne minimum, chociaż my, dermatolodzy, zalecamy stosowanie filtrów SPF 50.

I to nie tylko podczas kąpieli słonecznych w tropikach, ale na co dzień, także w mieście (np. szyba samochodowa przepuszcza całą wiązkę promieniowania UVA odpowiedzialnego za fotostarzenie skóry).

Dlaczego polecam najwyższą ochronę?

Co najmniej z trzech powodów. Po pierwsze: żaden krem nie gwarantuje pełnej ochrony przed szkodliwym działaniem słońca, dlatego producenci wycofali się już z nazywania blokerami kremów o najwyższych faktorach. Czyli stosując nawet maksymalną ochronę, możemy liczyć na to, że nasza skóra zmieni odcień na złoty, a organizm wytworzy odpowiednią ilość witaminy D.

Po drugie, żeby osiągnąć deklarowany przez producentów kremów poziom SPF trzeba nakładać około 2 mg filtrów na 1 centymetr kwadratowy ciała. I dokładać kolejne porcje co 2 godziny. Mało kto wsmarowuje w samą twarz 1,5 ml, czyli łyżeczkę do herbaty kremu przeciwsłonecznego. Prawie nikt nie zużywa 50 ml preparatu z filtrem podczas jednorazowej aplikacji. Dlatego lepiej stosować najwyższą ochronę i dodawać kolejne warstwy kremu co 2 godziny, pamiętając że wysokość faktorów nie sumuje się.

Po trzecie, niska ochrona przeciwsłoneczna może skończyć się poparzeniem, wywołanym przez promieniowanie UVB. Proszę pamiętać, że oparzenia słoneczne zwiększają ryzyko czerniaka, jednego z najgroźniejszych nowotworów. Z kolei promieniowanie UVA to aktywator wolnych rodników, które odpowiadają za fotostarzenie skóry.

Dlatego krem z filtrem to moim zdaniem najlepszy kosmetyk przeciwzmarszczkowy. Na szczęście kampanie edukacyjne powoli  zmieniają myślenie o intensywnym opalaniu, które staje się synonimem braku rozwagi i lekceważenia własnego zdrowia. Ostro reagujemy na kontrowersyjne zdjęcia opalonej na heban modelki w reklamach H&M. Podoba nam się skóra zdrowa, niekoniecznie taka, która za pomocą opalenizny ukrywa swoje mankamenty. Z tych zmian cieszą się dermatolodzy.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-07-16 17:26
Ogólne krem, opalanie, filtr uv, spf Komentarze (0)

Jeśli potraktujemy cellulit jako chorobę, to całkowite jej wyleczenie nie jest możliwe. Kompleksowa terapia jest w stanie go zredukować. Do tego stopnia, że nierówności na skórze nie będą widoczne, więc w tym sensie - uda się ich pozbyć.

Ważne też, aby do działania zabrać się wystarczająco wcześnie, nie czekając na rozwój choroby – wtedy możliwe będzie tylko minimalizowanie ,,pomarańczowej skórki”. Odpowiednia terapia powinna łączyć różne elementy i być konsekwentna.

Na początek trzeba wprowadzić zmiany z codziennym trybie życia. Zmodyfikować dietę i zacząć się ruszać. Nasz organizm powinien otrzymać antyoksydanty, minerały i błonnik. Warto zastąpić czerwone mięso rybami, a z diety wyeliminować alkohol i słodzone napoje. Należy unikać soli, która zatrzymuje wodę w organizmie. Natomiast ćwiczenia fizyczne można zacząć od spacerów i jazdy na rowerze. basen również sprawdza się walce z cellulitem. Każda forma ruchu angażująca dolne partie ciała jest dobra.


Skórę warto dyscyplinować masażami - doskonale usprawniają przepływ limfy, której zastoje sprzyjają powstawaniu cellulitu – i odpowiednimi kosmetykami. Najlepsze efekty osiągniemy, włączając profesjonalne zabiegi medyczne. Jednym z najskuteczniejszych jest mezoterapia.

Miejsca objęte „pomarańczową skórką” ostrzykuje się specjalnym koktajlem składników aktywnych, w tym m.in. kofeiną, wyciągiem z soi, L-karnityną i aktywnymi peptydami. Pobudzają one spalanie tkanki tłuszczowej i rozbijają cellulit. Taki zabieg działa detoksykująco i wygładzająco, napina skórę, a w konsekwencji wygładza.

Leczenie cellulitu doskonale wspomagają wszystkie zabiegi ujędrniające, a więc popularne Zaffiro, czy Exilis. Ich wybór powinien być poprzedzony wizytą u dermatologa, który oceni rozległość i głębokość zmian oraz dobierze odpowiednią metodę.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-07-02 11:37
Ogólne skóra, cellulit, skórka, pomarańczowa Komentarze (2)