iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Tak, można. Wystarczy nam jeden podbródek tzw. drugi, czyli nadmiar skóry i tłuszczu pod brodą, negatywnie wpływa na nasz wygląd. Wcale nie musi być problemem tylko osób otyłych, bo pojawia się również u szczupłych, często jako efekt niewłaściwej postawy lub cecha genetyczna.

Likwidacja drugiego podbródka to zadanie dla specjalisty. Jedną z najpopularniejszych metod jest lipoliza iniekcyjna. Dzięki niej zlikwidujesz liczbę komórek tłuszczowych i w ten sposób wysmuklisz linię podbródka. Do zabiegu wykorzystuje się specjalny preparat na bazie soi, który po wstrzyknięciu w skórę rozbija tłuszcz w komórkach. Następnie zostaje on wydalony w procesie metabolicznym przez wątrobę. Bezpośrednio po wykonaniu lipolizy występuje zwykle lekki stan zapalny: opuchlizna, czasem też podwyższona temperatura. To bezpieczny objaw procesu pozbywania się nadmiaru tłuszczu. Zaleca się wykonanie 2-3 zabiegów w odstępie miesiąca, ale efekty można obserwować już po pierwszym z nich.

Inną metodą, tym razem niewymagającą użycia igły, jest kawitacja ultradźwiękowa. Urządzenie Cavi Lipo emituje ultradźwięki, które docierają do komórek tłuszczowych, rozdrabniając je i uwalniając z komórek. Ostatecznie tłuszcz jest naturalnie usuwany przez organizm. To metoda, którą z powodzeniem stosuje się także do usunięcia nadmiaru tkanki tłuszczowej z innych partii ciała.

Z drugim podbródkiem można też walczyć w domu. Warto masować szyję od nasady ku brodzie. W ten sposób poprawi się też ukrwienie tej części ciała.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-09-24 15:06
Ogólne likwidacja, lipoliza, podbródek, drugi Komentarze (2)

Lustereczko, powiedz przecie... Plamy? Ziarniste wyrostki? Niezdrowy rumieniec? Jeśli chcesz być najpiękniejsza w świecie, na twojej skórze nie powinno być miejsca na kolorystyczną mozaikę. Tym bardziej, że niektóre zmiany są problemem nie tylko estetycznym, ale też zdrowotnym. Czas na wielkie sprzątanie skóry - zobacz, czego powinnaś się z niej pozbyć.

Alabastrowa cera jest w modzie - piękną, bladą skórę z dumą prezentują celebrytki na czele z Rooney Marą, odtwórczynią tytułowej roli w filmie Dziewczyna z tatuażem. Nie wystarczy unikać słońca, by zachwycać bladym licem. W dodatku, choć najczęściej wskazywaną oznaką starzenia są zmarszczki, nierówny koloryt skóry czyli przebarwienia, rumienie i nieestetyczne wyrostki, to także jej atrybut. Aby cieszyć się młodością i olśniewać cerą na długo, musisz:

         dbać, by barwa twojej skóry była jednolita,

         wszelkie niedoskonałości konsultować z dermatologiem,

         w razie potrzeby je usuwać.

Poznaj receptę na nieskazitelną urodę księżniczki w każdym wieku. Tym ważniejszą, że w przypadku zmian skórnych piękno często idzie w parze ze zdrowiem.

Postarzające plamy

Styliści przekonują, że motyw kropek na kreacjach dodaje lat. Podobnie jest z plamami na skórze. Ich powstawaniu sprzyja promieniowanie słoneczne, ale wśród przyczyn pojawiania się przebarwień lekarze wymieniają także geny, niektóre leki i schorzenia (np. problemy z tarczycą, choroby wątroby), a nawet ciążę i menopauzę. Skąd biorą się przebarwienia? To efekt nadprodukcji melaniny, tego samego barwnika, który odpowiada za kolor naszej karnacji i opaleniznę. - Proces nadmiernego wytwarzania barwnika raz wprawiony w ruch jest praktycznie nie do zatrzymania - podkreśla dr Agnieszka Bliżanowska, dermatolog z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm. - W tym przypadku ważna jest profilaktyka, czyli stała ochrona skóry przed promieniowaniem UV za pomocą kremów z filtrem, najlepiej SPF 50. Na szczęście powstałe już przebarwienia można rozjaśnić tak, by nie wyróżniały się na tle otaczającej ich skóry.

Idealny czas na rozjaśnianie przebarwień to jesień. Wśród zabiegów medycyny estetycznej radzących sobie z tym problemem brylują Cosmelan i Dermamelan - dwuetapowe terapie, podczas których najpierw lekarz nakłada na twarz specjalną maskę, a następnie pacjent kontynuuje kurację w domu, stosując zalecony krem. Nowością, która na razie traktowana jest uzupełniająco, jest mezoterapia z użyciem preparatów wybielających, wprowadzanych pod skórę przy pomocy cieniutkiej igły.

Przy niektórych typach plam dermatolodzy sięgają z powodzeniem po światło Lux MaxG, które wychwytuje nadmiar barwnika. Do skóry pacjenta przykładana jest głowica i wówczas uruchamia się impuls światła. Wystarczy kilka do kilkunastu minut, by po 2-3 tygodniach od zabiegu cieszyć się ze spektakularnych efektów. Plama posłoneczna i inna obszerna zmiana pigmentowa ulegnie wówczas złuszczeniu wraz z naskórkiem. Dzięki regulowanemu, dwupasmowemu zasięgowi światła Lux MaxG działa skuteczniej niż inne urządzenia IPL, skraca też czas rekonwalescencji.

Nie należy się jednak dziwić, gdy dermatolog zamiast terapii światłem zaleci peelingi chemiczne. Dobieram technologię do rodzaju przebarwień, typu skóry pacjenta, biorę pod uwagę wiele innych medycznych uwarunkowań. Wszystko po to, by osiągnąć jak najlepszy efekt mówi Agnieszka Bliżanowska. Dermatolog z WellDerm na co dzień wykorzystuje więc także wybielające działanie kwasów, np. TCA czy glikolowego. Poleca także dermokosmetyki o działaniu rozjaśniającym, dostępne w aptekach do użytku domowego.

Szpetne włókniaki

Mogą powstawać na powiece i wyglądem przypominać znany wszystkim jęczmień. W przeciwieństwie do niego, włókniaki nie bolą, ale też nie znikną po posmarowaniu maścią. Włókniaki to defekt urody, który trzeba usunąć mechanicznie. Na szczęście nie są groźne dla zdrowia, ale z pewnością szpecą, choćby miały średnicę zaledwie 1 mm. Mogą wyglądać jak ziarenka piasku, ale zdarzają się też kilkucentymetrowe, wydłużone, jakby zawieszone na cienkiej nitce. Wystarczy podrażnienie skóry np. łańcuszkiem, do tego wilgoć i wirus, by brzydka narośl zagościła na naszej powiece, szyi, dekolcie, w pachwinie lub pod pachami, czyli w miejscach szczególnie narażonych na tarcie. - Włókniaki bezinwazyjnie wypala się prądem elektrycznym podczas zabiegu elektrokoagulacji. W niektórych przypadkach do akcji wkracza skalpel chirurga lub równie skuteczne promienie lasera - tłumaczy dr Bliżanowska. - Po zabiegu trzeba dbać, by do ranki nie dostały się wilgoć i zanieczyszczenia i stosować maści odkażająco-regenerujące, takie jak Cicalfate.

Wstydliwe rumienie

O dziewczynach spłonionych rumieńcem chętnie piszą poeci, ale prawdziwy rumień uroku nie dodaje. Rozszerzone naczynia krwionośne tworzą widoczne na skórze czerwone lub fioletowe siateczki. Pierwszym sygnałem wskazującym na skłonność do pękania naczynek jest właśnie często pojawiające się zaczerwienienie twarzy. Tzw. pajączki najczęściej pojawiają się właśnie tam, ale też na szyi, dekolcie i nogach. Są zmorą przede wszystkim kobiet, bo winę za ich powstawanie naukowcy przypisują żeńskiemu hormonowi - estrogenowi. Oprócz niego na ich powstawanie wpływają geny, zbyt agresywne kosmetyki (np. peelingi, maseczki rozgrzewające), nadużywanie alkoholu, kawy, ostrych przypraw oraz duży wysiłek fizyczny. - Profilaktycznie powinniśmy unikać gwałtownych zmian temperatur i przegrzewania skóry oraz chronić ją przed promieniowaniem słonecznym - radzi dr Bliżanowska. - Warto też dbać, by dieta była bogata w witaminy B2, PP i C, odpowiedzialne za wzmacnianie kruchych ścianek naczyń włosowatych.

Przy redukcji rumienia nieocenionym narzędziem stał się laser, taki jak np. QuadroStar+ czy wspomniany wcześniej Lux MaxG. Światło powoduje rozbicie cząsteczek hemoglobiny, w efekcie dochodzi do uszkodzenia krwinek czerwonych. Ścianki naczynia ulegają zasklepieniu, a po pewnym czasie jest ono samoczynnie usuwane z organizmu. W jego miejscu powstaje nowe w pełni wydolne naczynie krwionośne. Jak szybko? Lux MaxG już po tygodniu od zabiegu sprawi, że skóra będzie znacznie mniej czerwona w przypadku rumienia, a pajączki staną się mniej widoczne po upływie 10 do 14 dni.

Groźne i niegroźne znamiona

Pieprzyk to kwestia wrodzona, nawet jeśli pojawia się dopiero u osób dorosłych. Większe lub mniejsze, płaskie lub wypukłe, gładkie i pokryte włoskami - wszystkie powinny być pod stałą obserwacją. Niektóre, zazwyczaj występujące w okolicach narażonych na częste podrażnienia, usuwa się profilaktycznie. Inne nie stanowią zagrożenia dla zdrowia, o ile w ich wyglądzie nic nas nie zaniepokoi. A co powinno? Gdy połowy znamienia różnią się od siebie, krawędzie są nieregularne i nieostre, kolor niejednolity lub średnica przekracza 5 mm. Naszą czujność zwiększmy także, gdy znamię zmienia się w czasie, także jeśli chodzi o jego uwypuklenie. Jeśli cokolwiek wzbudzi nasze podejrzenia, niezwłocznie udajmy sie do dermatologa, który wykona profesjonalne badanie dermatoskopem. To nie żarty - nawet najmniejszy pieprzyk może np. pod wpływem słońca zmienić się w groźnego czerniaka. Rozpoznany i usunięty odpowiednio wcześniej nie stanowi zagrożenia dla życia. - Gdy znamię wzbudza podejrzenia lekarza, jest wycinane za pomocą skalpela z marginesem zdrowej tkanki, by taki materiał można było oddać do badania histopatologicznego - tłumaczy dermatolog z WellDerm.  

Warto mieć oko na swoją skórę, szczególnie w trudno dostępnych miejscach. Choć naszą uwagę zwracają przede wszystkim zmiany na twarzy, pamiętaj: to co niewidoczne dla wszystkich nie wpływa na urodę, ale może poważnie zagrażać zdrowiu. Wszak jak sprzątać, to we wszystkich zakamarkach.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-09-17 10:05
Ogólne uroda, skóra, zmiany, pielęgnacja Komentarze (5)

Każdy pieprzyk i znamię powinien być pod stałą obserwacją. Na początku lata pisałam o tym, żeby dokładnie im się przyjrzeć, szczególnie przed urlopem. Koniec wakacji to z kolei czas, aby ocenić, czy i jak zmieniły swój wygląd. Idealnym momentem usuwania niepokojących znamion jest bowiem jesień, kiedy nie jesteśmy już narażeni na silne działanie promieniowania słonecznego.

 

Ważne - znamiona nie są wyłącznie problemem estetycznym, jak np. włókniaki, ale przede wszystkim zdrowotnym, bo mogą przekształcić się w groźnego dla zdrowia i życia czerniaka. Dlatego ze wszystkimi wątpliwościami udajmy się do dermatologa na profesjonalne badanie dermatoskopem. On zdecyduje, czy zmianę trzeba usunąć oraz jaką metodę zastosować. Analizując znamię, weźmie pod uwagę mi.in metody: ABCDE lub czarnej owcy, które opisałam wcześniej tutaj.

Niektóre znamiona, zwłaszcza te podejrzane, ale także większe brodawki czy tłuszczaki wycina się chirurgicznie wraz z marginesem zdrowej tkanki. Następnie wycinek zostaje poddany badaniu histopatologicznemu, by wykluczyć zagrożenie nowotworem. Zabieg przebiega przy miejscowym znieczuleniu, a po wycięciu na ranę zakładane są niewielkie szwy. Obowiązuje tutaj bezwzględna dbałość o estetykę blizn cięcie jest tak wykonywane, by biegło zgodnie z liniami skóry. Lekarz dba także o jak najlepsze wygojenie skóry, zalecając odpowiednia pielęgnację i ewentualne zabiegi.

Łagodne zmiany (nie wszystkie) można poddać działaniu lasera. To zabieg bezbolesny i nie pozostawiający blizn, a znamię jest całkowicie niszczone. Z tego powodu jednak lekarze ostrożnie podchodzą do laseroterapii - nie pozostawia materiału, który można później zbadać, więc trudno ocenić, czy zagrożenie zostało na pewno zażegnane. Sprawdza się za to świetnie w przypadku niegroźnych plam posłonecznych. Powierzchowne znamiona można usuwać także metodą kriochirurgii, czyli wymrażania.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-09-10 09:35
Ogólne zdrowie, Dermatologia, znamię, pieprzyk, kosemtyka Komentarze (4)

Blizna to nie tylko defekt urody, ale często także problem zdrowotny, gdy boli, swędzi lub powoduje przykurcze. Nie można jej całkowicie usunąć, ale za to z powodzeniem udaje się ją leczyć i maskować.


Przyczyna pojawienia się blizny może być różna: uporczywy trądzik, zabiegi chirurgiczne, skaleczenia, poparzenia lub zbyt szybki wzrost w przypadku rozstępów. Jeżeli się pojawi, nie można jej wystawiać na działanie promieni słonecznych - w przeciwnym wypadku ściemnieje i stanie się bardziej widoczna. Zabezpieczy ją krem z wysokim filtrem UV. Zimą natomiast należy dodatkowo korzystać z tłustych kosmetyków ochronnych, by nie doszło do podrażnienia blizny.

W gojeniu świeżych zmian pomogą oczywiście preparaty zawierające alantoinę, heparynę lub silikon, ale to którą maść wybrać w danym momencie, najlepiej doradzi dermatolog. Dlatego to jemu bezwzględnie należy pokazać bliznę. Doświadczony lekarz dobierze taką terapię, która sprawi, że blizna swoją strukturą i kolorem zacznie przypominać otaczającą ją skórę. Najważniejsza zasada brzmi: im świeższa blizna, tym łatwiej ją leczyć. Dlatego do specjalisty dobrze jest wybrać się nawet w dniu zdjęcia szwów.


Jednym ze skutecznych sposobów redukcji blizn jest zabieg laserem frakcyjnym Palomar Lux 1540. Jak on działa? Wiązki lasera tworzą w miejscu występowania blizny wiele drobnych, ale głębokich mikrourazów, które uruchamiają proces autonaprawczy - powstają nowe włókna kolagenowe i elastynowe. W efekcie blizna, czyli uszkodzona warstwa skóry, zostaje zastąpiona zregenerowaną tkanką. Pierwsze efekty kuracji widać co prawda po 2-3 tygodniach, należy jednak wykonać serię 3-6 zabiegów.

W spłyceniu blizn pomoże także DermaPen – niewielkie urządzenie, które za pomocą cieniutkich igieł uruchamia w miejscu występowania blizny intensywną regenerację skóry. Podobnie jak podczas terapii laserem uszkodzoną tkankę zastępuje nowa. W likwidacji powierzchniowych blizn potrądzikowych sprawdzają się również peelingi chemiczne. Dobrym sposobem tuszowania drobnych blizn na twarzy (np. po opryszczce) jest makijaż permanentny.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-09-03 15:44
Ogólne uroda, blizna, maskowanie, defekt Komentarze (0)