iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Pierwsze promienie słońca zapowiadające wiosnę, to moment, w którym intensywnie zaczynamy myśleć o kondycji naszej skóry. Jeśli na liście spraw do załatwienia jest walka z przebarwieniami skóry, nie warto zwlekać i zabrać się do pracy już teraz - późną wiosną i latem bardzo trudno będzie chronić twarz przed wszechobecnymi promieniami słonecznymi. Nie chcę opowiadać teraz o przyczynach pojawiania się przebarwień, bo jest ich wiele. Fakt jest taki, że zawsze nadprodukcja melaniny jest trudna do zatrzymania i przypomina perpetuum mobile. By nie pogorszyć sytuacji bezwzględnie należy więc unikać słońca oraz stale chronić się przed promieniowaniem UV za pomocą kremów z najwyższym faktorem SPF 50. Najważniejsze pytanie, jakie zadają pacjentki, to czy powstałe już przebarwienia można rozjaśnić tak, by nie wyróżniały się na tle otaczającej je skóry.

Oczywiście, nawet wieloletnie przebarwienia są do opanowania. Sprawdzoną i najlepszą metodą są Cosmelan i Dermamelan - dwuetapowe terapie, podczas których najpierw lekarz nakłada na twarz specjalną maskę, którą pacjent zmywa w domu po kilku godzinach od nałożenia, a następnie kontynuuje kurację, stosując na co dzień zalecony krem według wskazówek lekarza. Dyscyplina jest tutaj bardzo istotna przerwanie kuracji lub stosowanie innych środków wybielających i złuszczających mogą zniweczyć całą kurację. Przez pierwsze dni po zabiegu twarz może być zaczerwieniona jak po intensywnym opalaniu. To normalna reakcja, nie należy się nią niepokoić.

A teraz o innych metodach. Nowością, która na razie traktowana jest uzupełniająco, jest mezoterapia z użyciem preparatów wybielających, wprowadzanych pod skórę przy pomocy cieniutkiej igły. Przy niektórych typach plam sięgam także z powodzeniem po światło lasera naczyniowego (Palomar MaxG), które wychwytuje nadmiar barwnika. Do skóry pacjenta przykładam głowicę i uruchamiam impuls światła. Zabieg trwa kilkanaście minut, a po 2-3 tygodniach plamy posłoneczne i inne obszerne zmiany pigmentowe złuszczają się wraz z naskórkiem. W zależności od rodzaju przebarwień stosuję też peelingi chemiczne np. TCA czy glikolowy. Przed wyborem metody najważniejsza jest konsultacja, podczas której dokładnie diagnozuję przebarwienia na pomocą lampy UV i planuję leczenie.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-04 11:35
Ogólne uroda, skóra, pielęgnacja, przebarwienia Komentarze (1)

Nigdy nie zdecydowałaś się na botoks czy wypełniacze, ale chcesz wyglądać lepiej? Pogromca zmarszczek - Dermapen pobudzi twoją skórę do auto-odmładzania. Wystarczy seria mikronakłuć, by organizm sam zmniejszył zmarszczki, zwęził pory, zniwelował blizny i przebarwienia. To nie cud, tylko efekt działania jedenastu maleńkich igieł.

Małoinwazyjne zabiegi z użyciem Dermapena są uważane za jedną z najlepszych innowacji w odmładzaniu skóry. Elektryczne urządzenie w kształcie pióra jest wyposażone w 11 wibrujących igieł, które przebijają naskórek i zmuszają skórę do naprawy mikrouszkodzeń. W trakcie odnowy produkowane są nowe (młode) włókna kolagenowe i elastynowe. Organizm sam wytwarza nową tkankę, która wypełnia zmarszczki i zastępuje blizny. Cera staje się jaśniejsza, bardziej napięta, po prostu młodsza.

Urodowa pobudka nie wymaga praktycznie rekonwalescencji (zaczerwienienie można ukryć pod makijażem) i jest mniej inwazyjna niż mikronakłuwanie za pomocą dermorolek stosowanych od kilku lat w medycynie estetycznej. Mimo że urządzenie potrafi penetrować skórę wyjątkowo głęboko, wykonuje mikronakłucia w pionie. Dzięki temu uszkodzenia powierzchniowe są niewielkie, a proces gojenia szybszy niż w przypadku rollerów.

Rewolucją Dermapena jest jednak przede wszystkim to, że  przy okazji pobudzania skóry do autoodnowy ułatwia wtłaczanie w jej głąb dobroczynnych składników aktywnych. Urządzenie łączy regenerację z mezoterapią. Przed wykonaniem serii nakłuć lekarz pokrywa twarz koktajlem dedykowanych twojej skórze substancji (np. witamina C, kwas hialuronowy, osocze bogatopłytkowe, krzemionka), a następnie w trakcie dziurkowania skóry preparaty są transportowane w głąb skóry. Dzięki temu wchłanianie składników aktywnych wzrasta od 100 do 1000 razy, co ma znaczenie dla jakości tworzonej nowej tkanki (kolagenu i elastyny).

Zabieg z użyciem Dermapena trwa około pół godziny. W celu odmłodzenia wykonuje się nakłucia w sześciu obszarach: czoło, nos, policzki wraz ze strefą pod oczami, górna warga, dekolt i szyja. Przy walce z bliznami i rozstępami może być stosowane niemal na całym ciele. Technika ta jest alternatywą dla pacjentów, którzy z różnych powodów nie mogą zdecydować się na terapię odmładzającą z użyciem lasera frakcyjnego. Jest tańsza (ok. 700 zł), mniej bolesna, nie wymaga rekonwalescencji oraz może być stosowana przez pacjentów o ciemnej karnacji. Jej efekty są w wielu przypadkach porównywalne do laserów frakcyjnych.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-25 09:30
Ogólne zmarszczki, dermapen, odmładzanie Komentarze (1)

Już po dwudziestce - to najlepszy czas na zdiagnozowanie skóry, poznanie jej potrzeb i słabych stron. A także na walkę z niedoskonałościami i problemami, które za kilka lat mogą skutkować przyspieszonym starzeniem. Dlaczego? Młoda skóra nie zawsze jest idealna. Doskwierać jej może przedłużający się trądzik, który zostawia szpecące blizny i przebarwienia (prawie 50% kobiet w wieku 20-29 lat ma trądzik). Z tą chorobą i jej skutkami warto się uporać przed pojawieniem się pierwszych zmarszczek.

Duży stres przeżywają kobiety, których skóra zdradza już oznaki starzenia, a dodatkowo pokryta jest wypryskami. Mamy wtedy trudne, bo podwójne działanie: przeciwzmarszczkowe i antytrądzikowe. By tego uniknąć, należy zaleczyć trądzik przed 30-tką. Inny problem, który może nasilać się z wiekiem, to rumień i rozszerzone naczynka, które trzeba zamykać jak najwcześniej. Jeśli będziemy czekać, powiększą się i utrwalą, a w dodatku mogą zamienić się w groźny trądzik różowaty. Na liście problemów do opanowania w młodości są także: przebarwienia, stany zapalne skóry, przesuszenie i odwodnienie czy nadmierne rogowacenie naskórka. Dlaczego warto się spieszyć? Zdrowa skóra starzeje się wolniej. A starzejąca się skóra, dodatkowo pokryta naczynkami, wypryskami czy przebarwieniami, wygląda gorzej i wymaga dużo więcej pracy.

Podstawą prewencji antystarzeniowej jest wysoka ochrona przeciwsłoneczna. Szczególnie groźne są promienie UVA. To one dopowiadają za fotostarzenie skóry, objawiające się m.in. gęstą siateczka drobnych zmarszczek. Promienie UV powodują, że skórę torpedują wolne rodniki - mikroskopijne cząsteczki tlenu, które zrywają włókna kolagenowe. Przybywa ich zwłaszcza, gdy skóra narażona jest na promieniowanie słoneczne, ale także pod wpływem stresu, zanieczyszczenia powietrza. Rycerzami skóry, chroniącymi ją przed wolnymi rodnikami, są antyutleniacze (m.in. witaminy C, E i A). Najlepiej dostarczać ich skórze w formie serii mezoterapii. Takie zastrzyki energii połączone z regularnym złuszczaniem naskórka u dermatologa (peeling chemiczny 4 razy w roku) i nawilżanie za pomocą kwasu hialuronowego to idealna terapia dla skóry w okolicach 30-tych urodzin.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-18 12:45
Ogólne skóra, starzenie, medycyna estetyczna Komentarze (1)

Wrastające włoski to skutki uboczne depilacji, które pojawiają się najczęściej, gdy stosujemy depilację domową lub u kosmetyczki. Depilacja laserowa, polegająca na całkowitym pozbyciu się włosów znajdujących się w fazie wzrostu, na szczęście nie sprzyja takim komplikacjom. Ale oczywiście problem może się pojawić także po depilacji światłem, jeśli mamy wyjątkowo zrogowaciały i przesuszony naskórek.

Generalnie włoski lubią wrastać, kiedy są wyrywane za pomocą depilatora elektrycznego lub wosku. Po prostu nie wszystkie dają się usunąć razem z cebulką, niektóre urywają się tuż pod skórą i potem zaczynają zmieniać kierunek wzrostu. Włosy wyrywane mechanicznie są podrażnione - jeśli do mieszków włosowych dostaną się bakterie, łatwo o stany zapalne, które często wymagają konsultacji dermatologicznej (bezwzględnie, gdy pojawi się ropa).

Najważniejsza przyczyna wrastania włosków jest jednak taka, że depilowane włosy są osłabione i nie mają siły przebić się przez naskórek. Trzeba im w tym cały czas pomagać i regularnie złuszczać rogową warstwę naskórka. Wersja ratunkowa to seria peelingów w gabinecie dermatologa estetycznego, np. TCA lub płyn Jessnera. Chemiczny peeling w odpowiednim, dobranym przez dermatologa stężeniu, szybko usunie nadmiar zrogowaciałej warstwy naskórka i pogrubi żywą tkankę.

Skóra będzie bardziej miękka i elastyczna, a  przez to łatwo przebije się przez nią każdy włos. Wersja profilaktyczna to peeling wykonywany w gabinecie raz na kwartał i regularne stosowanie kremów złuszczających z niskim stężeniem kwasów, np.  AHA, BHA, migdałowego, salicylowego. Taka regularna eksfoliacja zmiękczy naskórek i rozprawi się z nadmiernym rogowaceniem.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-11 13:28
Ogólne włosy, skóra, depilacja Komentarze (0)

Od Nefretete po Angelinę Joli wszystkie piękności, bez względu na epokę, rasę czy wiek wpisują się w pewne złote proporcje, które my ludzie odbieramy jako harmonijne. Gdy zaburza je skrzywiony nos, usta wąskie jak sznurówka albo nadmiernie opadające powieki, sięgamy po medycynę estetyczną. Kwasem hialuronowym (bez użycia skalpela) modelujemy kształt nosa, uwypuklamy usta, za pomocą botoksu lekko unosimy łuki brwiowe. Warunek: wszystko to robimy bardzo delikatnie, w zgodzie z naturalnymi proporcjami.

Z reguły jednak nie tyle poprawiamy urodę, co staramy się zachować ją na jak najdłużej. Dlatego, gdy jesteśmy młode, regularnie nawilżamy skórę, chronimy ją przed promieniami UV, dostarczamy jej antyoksydantów, regenerujemy za pomocą peelingów. Gdy trzeba niwelujemy przebarwienia, zamykamy naczynka, wreszcie łagodzimy rysy twarzy, gdy nadmierna mimika tworzy zmarszczki mimiczne. Już po trzydziestce zapobiegamy starzeniu, profilaktycznie stosując mezoterapie i pobudzając organizm do produkcji nowego kolagenu. Nie chcemy rozstać się z atrakcyjnym wyglądem. Dlaczego? Bo zależy nam na tym, by dobrze się czuć we własnej skórze!
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-04 13:45
Ogólne uroda, pielęgnacja Komentarze (1)

Krem nie jest w stanie przeniknąć do głębszych warstw skóry, więc nie zatrzyma procesu starzenia. Młoda skóra intensywnie produkuje kolagen i elastynę, jest wypełniona naturalnym kwasem hialuronowym, to zapewnia jej jędrność i piękny wygląd. Z wiekiem włókna kolagenowe i elastynowe tracą swoją jędrność, ubywa kwasu hialuronowego, podściółki tłuszczowej, a nawet tkanki kostnej - i żaden krem temu nie zapobiegnie. Krem wygładza i niweluje drobne zmarszczki tylko na poziomie naskórka. Tak więc warto używać odpowiedniego kremu na czas, wtedy przynajmniej naskórek będzie nawilżony, oczyszczony i wygładzony.

Dlaczego naskórek jest ważny? Nie chodzi tylko o to, by ładnie wyglądał. Jego warstwa rogowa to mur, który chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Gdy skóra jest przesuszona, ten mur pęka. Do wewnątrz zaczynają dostawać się zanieczyszczenia i toksyny, a na zewnątrz ucieka woda. Cera traci blask, robi się matowa i szorstka, jest też bardziej podatna na zmarszczki. Dlatego nie wolno dopuszczać do przesuszenia skóry.

Dbałość o płaszcz lipidowy to jedno z zachowań antystarzeniowych.
Gdy problemem jest skóra sucha, szukamy w kremach ceramidów, olei roślinnych, kwasów tłuszczowych. Ale także drugi biegun skóra tłusta nieodpowiednio pielęgnowana może starzeć się szybciej. Z reguły towarzyszy jej problem nadmiernego rogowacenia naskórka. Taki zbierający się martwy naskórek będzie utrudniał oddychanie skóry, nie mówiąc już o wchłanianiu substancji nawilżających. Dobór odpowiednich składników delikatnie złuszczających (np. kwasy AHA) pomoże jej prawidłowo funkcjonować.

W kremach antystarzeniowych warto szukać antyoksydantów (np. witamina C) oraz kwasu hialuronowego. Wskazany jest też retinol (na noc) oraz preparaty i zabiegi na bazie glikolu, ale o dobór stężenia substancji aktywnych najlepiej zapytać dermatologa podczas urodowego przeglądu skóry. A antystarzeniową pielęgnację naskórka warto łączyć z zabiegami, które działają na skórę właściwą. 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-28 11:50
Ogólne krem, skóra, zmarszczki, anti aging Komentarze (1)

Po czterdziestce w dbaniu o urodę należy położyć nacisk na systematyczność. W tym wieku młodość nie ukryje już błędów w pielęgnacji czy skutków złego trybu życia. Mścić się będzie każdy wypalony papieros  i każda wizyta w solarium. A procentować zabiegi medycyny estetycznej, dzięki którym zatrzymasz czas. Większość kobiet po 40-tce jest jeszcze zadowolonych ze swojego wyglądu. Zaczynają się jednak pojawiać pierwsze oznaki starzenia, a wraz z nimi  pytanie: czy już powinnam coś robić. Odpowiedź brzmi: TAK.

Profilaktyczne działania takie jak regularne mezoterapie i peelingi chemiczne to sposób na wzmocnienie skóry, by radziła sobie w walce z czasem. Pożądane po 40-tce zabiegi liftingujące skórę czy niwelujące zmarszczki warto dobrać razem z dermatologiem w czasie specjalnej konsultacji, nazwanej urodowym przeglądem skóry. Podczas spotkania lekarz od urody pozna potrzeby i problemy skóry, porozmawia o oczekiwaniach i wątpliwościach.

Następnie opracuje indywidualny plan dbania o skórę wskazujący działania profilaktyczne oraz zabiegi pielęgnacyjne, przeciwstarzeniowe i naprawcze. Wtedy jest szansa na realizację mądrego, dobranego do konkretnej skóry programu dbania o urodę. Po takim przeglądzie nie będziesz popełniać błędów, kupując kremy ze składnikami, które szkodzą Twojej skórze. Bo na przykład abecadłem pielęgnacji skóry po 40-tce jest krem z retinolem, który doskonale wpływa ona na kondycję naskórka - dzięki lekkiemu działaniu złuszczającemu redukuje zrogowaciałą warstwę, pogrubia i ujędrnia skórę. Jednak w przypadku skóry naczyniowej może być niewskazany.

Dlatego, gdy jestem pytana o to, jak dbać o skórę po 40-tce, zawsze odpowiadam, że trzeba zacząć od check-upu i zgłosić się na przegląd skóry. Po przeglądzie wdrożyć właściwą pielęgnację i najpierw wyeliminować stany chorobowe  (np. późny trądzik, rozszerzone naczynka) oraz zająć się terapią przebarwień. A jeśli chodzi o zmarszczki w zależności od ich rodzaju warto postawić na najbardziej dobroczynne zabiegi.

To, że koleżanka zrobiła sobie botox nie oznacza, że i dla mnie będzie najlepszy. Starzejemy się w różny sposób: u jednej osoby najbardziej widoczne będą kurze łapki, a problemem drugiej będą chomiki czy cienie pod oczami. Dlatego tak ważny jest odpowiedni dobór zabiegów. W każdym wieku, ale przy 40-tce zwłaszcza, nie warto chaotycznie dbać o urodę. By wybierać mądrze, trzeba mieć u boku zaufanego doradcę, eksperta od skóry.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-21 11:50
Ogólne uroda, skóra, zabiegi, pielęgnacja Komentarze (3)

To faktycznie dość powszechny problem. Na cienie pod oczami skarży się co druga kobieta po 30-tce. Najczęściej po prostu próbujemy je maskować, czyli w ruch idą wszelkiej marki korektory. W pędzelku, prasowane, w kremie, dwuskładnikowe - firmy kosmetyczne prześcigają się w rozwiązaniach. Medycyna estetyczna także proponuje pewien kamuflaż, ale nie zniknie on wraz z wieczornym demakijażem czy wizytą na basenie. Wklęsłe cienie pod oczami po prostu wypełnia się za pomocą kwasu hialuronowego.

W Polsce zadebiutował Teosyal Redensity II, preparat dla posiadaczek podkrążonego spojrzenia. Ten nowy pogromca cieni to oczywiście kwas hialuronowy, tyle że w specjalnej konsystencji. Nie pęcznieje po wstrzyknięciu, ale kontrolowanie chłonie wodę i układa się w jednorodną formę płaszcza, przykrywającego ciemny obszar pod oczami. Nie ma więc problemu grudek i nierówności.

Płynny żel wzbogacony o aminokwasy i witaminy wypełnia zapadnięty obszar pod oczami, czyli to miejsce, gdzie najszybciej zanika tkanka tłuszczowa w procesie starzenia. Tzw. dolina łez zostaje wypełniona, a my odzyskujemy świeże i wypoczęte spojrzenie. Hialuronowa poduszka dosłownie przykrywa także płytko położone naczynia krwionośne, które prześwitują przez naskórek.

Nie jest to oczywiście rozwiązanie każdego problemu skóry pod oczami. Niektóre z nas zamiast wklęsłych cieni mają wypukłe podkowy. Wtedy sięga się po mezoterapie, dedykowane temu obszarowi twarzy. Na kurze łapki pomoże mezobotox, a przy wiotkiej skórze najczęściej poleca się zabiegi z użyciem laserów frakcyjnych lub mikronakłuwania (Dermapen).

Nowoczesna medycyna estetyczna zmierza w stronę specjalizacji. Każdy produkt jest tak zaprojektowany w laboratoriach medycznych, by rozwiązywał konkretny problem. To dobrze, przecież każda z nas jest inna
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-14 10:15
Ogólne uroda, pielęgnacja, cienie pod oczami Komentarze (4)

Wcierasz codziennie kremy nawilżające w skórę, szukasz w ich składzie kwasu hialuronowego, a mimo to Twoja skóra jest sucha, matowa i w dodatku zaczyna się marszczyć jak usychające jabłko? Pomyśl o nawilżeniu skóry od wewnątrz. Jak? No oczywiście u dermatologa estetycznego . To nie czary, my znamy sposoby na to, by dostarczyć nawilżającego kwasu hialuronowego od razu do głębokich warstw skóry.

Prawda jest taka, że kwas hialuronowy zawarty w kremach nawilża jedynie wierzchnią część naskórka. Ale gdy się go dostarczy skórze za pomocą igły, nawilży ją od wewnątrz (jedna cząsteczka kwasu hialuronowego jest w stanie związać czterdzieści razy więcej wody niż sama waży).

Kwas hialuronowy jest więc podawany w formie mezoterapii. To ma sens, ponieważ nawilżająca substancja, która naturalnie występuje w skórze i zanika z wiekiem, trafia wtedy dokładnie tam, gdzie jest potrzebna. W dodatku w koktajlu do mezoterapii towarzyszy często innym składnikom aktywnym, które niczym energetyczna bomba budzą cerę do życia. Zabieg polega na podaniu koktajlu  bardzo cienką igłą lub za pomocą pistoletu do mezoterapii.

Dla komfortu pacjenta przed zabiegiem twarz można znieczulić preparatem emla. Bezpośrednio po zabiegu wracamy bez obaw do codziennych obowiązków, ślady po nakłuciach przykryje makijaż.
Ale nawilżanie za pomocą kwasu hialuronowego można połączyć także z regeneracją. Stabilizowaną formą kwasu hialuronowego jest Restylane Skinboosters, preparat, który prowadził ostatnio kampanię pod hasłem Daj skórze pić.

Warto powiedzieć, że Restylane Skinboosters to nie tylko długotrwałe nawilżenie. Preparat stymuluje także kolagen do regeneracji. Gdy ubywa włókien kolagenowych, twarz poddaje się prawom grawitacji, traci owal, utrwalają się bruzdy i zmarszczki mimiczne. Restylane Skinboosters za sprawą stabilizowanego kwasu hialuronowego rozpycha komórki, niejako zmuszając je do produkcji kolagenu.

Skóra odzyskuje jędrność i napięcie. Stabilizowany kwas podaje się podskórnie igłą lub kaniulą. Bezpośrednio po zabiegu obserwowany jest efekt uniesienia opadających kącików ust i oczu, wygładzenie i uniesienie owalu twarzy. Na skutek nawilżenia cera odzyskuje blask, zmarszczki mimiczne stają się mniej ostre, a skóra staje się bardziej napięta. Czego można chcieć więcej?
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-07 11:15
Ogólne uroda, skóra, pielęgnacja, nawilżenie Komentarze (3)

Zima sprzyja wykonywaniu zabiegów poprawiających kondycję całego ciała. Seria lipolizy iniekcyjnej albo mezoterapii lipolitycznej na sprawiające kłopoty części ciała (bryczesy, otłuszczone kolana lub ramiona czy brzuch) będzie przeprowadzona w komfortowych warunkach - miejsca iniekcji można w okresie zimowym łatwo przykryć ubraniem. W dodatku nie działamy pod presją czasu, ponieważ do lata i wakacji, gdy pokazujemy więcej ciała, mamy jeszcze wiele miesięcy.

Tak więc w ramach noworocznych postanowień polecam połączenie karnetu na fitness z serią zabiegów modelujących sylwetkę - wiele z nas wykupuje ambitnie karnety zaraz po Nowym Roku :). To dobra metoda, gdy mimo wysiłków nie jesteśmy w stanie wyszczuplić jakiejś partii ciała. Pomoże w tym także seria bezinwazyjnych zabiegów, w których do rozbijania tłuszczu używa się fal ultradźwiękowych. W Polsce są już technologie, które na świecie (np. w Szwecji) są traktowane jako medyczne uzupełnienie leczenia otyłości i refundowane przez tamtejsze kasy chorych.

Cavi Lipo to urządzenie, w którym zastosowano kawitację ultradźwiękową drugiej generacji - po jednym zabiegu maszyna jest w stanie zmniejszyć obwód talii lub ud o 1-2 centymetry. Seria sześciu zabiegów może zredukować obwód pasa o 6-8 centymetrów. Także zabiegi niwelowania rozstępów (najlepiej świeżych) za pomocą lasera frakcyjnego lub mikronakłuwania warto zacząć zimą, by cieszyć się efektami latem.

Jeśli chodzi o dekolt, to znów zima ma tę przewagę, że tzw. efekty pozabiegowe (chwilowe podrażnienia, siniaki etc.) możemy ukryć przed światem i czekać na nadejście wiosny. Wypełnienie zmarszczek na dekolcie za pomocą kwasu hialuronowego lub polimlekowego (Sculptra) wymaga wielu drobnych iniekcji, po których może pojawić się obrzęk, a nawet kilkudniowe siniaki. Także drugi podbródek łatwiej zmniejszać zimą - spuchnięte po zastrzyku z preparatem na bazie soi podgardle łatwo ukryć w przepastnym golfie.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-12-31 16:14
Ogólne zima, zabiegi, medycyna estetyczna Komentarze (2)
4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |