iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Wszelkie zabiegi nawilżające np. z zastosowaniem kwasu hialuronowego - uchronią skórę przed tym, by po lecie zmieniła się w zwiędnięte jabłko. Kwas hialuronowy naturalnie występuje w skórze, wraz z włóknami kolagenu i elastyny odpowiada za jej jędrność.

Ma cudowną moc kumulowania wody, jedna cząsteczka kwasu wiąże ok. 250 cząsteczek wody w skórze. Niestety ta molekularna gąbka, dzięki której skóra jest dobrze nawilżona, kurczy się z wiekiem. Już ok. 40. roku życia mamy w skórze połowę miej kolagenu niż za młodu. Jeśli odbudowywać rezerwuar wody i nawilżać cerę, to właśnie latem.

Mezoterapie kwasem hialuronowym dają natychmiastowy efekt mezoterapia zlikwiduje drobne powierzchniowe zmarszczki, nawilży skórę od środka, dzięki czemu poprawi się koloryt twarzy, a skóra odzyska zdolność odbijania światła. Przykładowym zabiegiem, który intensywnie nawilża, a przy tym pomaga odbudować strukturę skóry i wzmacnia jej zdolność do odbijania światła jest Teosyal Redensity I.

Oprócz kwasu hialuronowego preparat zawiera w składzie antyoksydanty, minerały, aminokwasy. Podaje się go dość płytko, bo śródskórnie, w formie mezoterapii, sprawdza się jako metoda na poprawę wyglądu (zwłaszcza rozświetlenie) twarzy i likwidacje drobnych, powierzchniowych zmarszczek, wynikających z wiotczenia i wysuszenia skóry. Nadaje się dla skóry wiotkiej, matowej, pozbawionej blasku, odwodnionej o nierównomiernym kolorycie. Teosyal Redensity I nie zmienia rysów twarzy, ale powoduje, że skóra wygląda na wypoczętą, zadbaną i  świeżą.

Oczywiście to tylko jeden z idealnych zabiegów u progu lata. Ten idealny dla Ciebie dobierze dermatolog estetyczny podczas urodowego przeglądu skóry.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-06-04 13:59
Ogólne uroda, skóra, zabieg, mezoterapia, medycyna estetyczna Komentarze (1)

Badamy znamiona, ponieważ niektóre z nich mogą rozwinąć się w groźną chorobę raka skóry! To potrzebne, bo nawet najgroźniejsza zmiana czerniak złośliwy - wykryty odpowiednio wcześniej jest w 90 proc. wyleczalny. Tylko w ten sposób, poprzez badanie,  szybko zdiagnozujemy problem. Istotne, by zrobić to jeszcze przed wakacjami, bo słońce jest aktywatorem niebezpiecznych zmian na skórze. Jest jeszcze jeden powód: do 5 czerwca w wybranych gabinetach dermatologicznych w Polsce trwa Euro Melanoma Day i znamiona można badać bezpłatnie. Oczywiście warto się także badać samemu, ale ciężko jest samodzielnie przeszukać wszystkie zakamarki ciała. Poza tym doświadczony dermatolog uzbrojony w dermatoskop wie dokładnie, jakich niepokojących zmian należy się obawiać, a które są w zupełności bezpieczne. Najbardziej skuteczne sposoby samokontroli znamion to tzw. metoda brzydkiego kaczątka oraz ABCDE. - Metoda brzydkiego kaczątka polega na wyszukiwaniu znamion różniących się od pozostałych. Zmiany na skórze u jednej osoby zawsze wyglądają podobnie, jeśli więc pojawi się znamię o zupełnie innej strukturze i kolorze, to należy pokazać je lekarzowi. ABCDE to badanie znamion ze zwróceniem uwagi na jego cechy:  A asymetria, czyli nieregularny, asymetryczny kształt, B nierówny brzeg, C kolor znamienia (np. barwa od szarobrązowej do czarnej, nierówny rozkład barwnika), D wielkość, czyli zmiana o średnicy powyżej 5 mm, i E ewolucja, czy w przeciągu trzech miesięcy nastąpiła jakaś zmiana w obrębie znamiona. Jeśli jakieś znamię ma choć jedną z powyższych cech, powinniśmy udać się do specjalisty. Ważne jest, żeby mapę swoich znamion zrobić jeszcze przed wakacjami. Dla naszego bezpieczeństwa
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-05-27 14:47
Ogólne nowotwór, skóra, badanie, znamiona Komentarze (1)

Blizny na kolanie po burzliwym dzieciństwie, przygodach z bieganiem czy wypadku na rowerze to częsty kompleks, z powodu którego kobiety rezygnują z noszenia spódnic. W wielu wypadkach w miejscach blizn występują nawet drobinki szutru, który pozostał pod naskórkiem. To właśnie on utrudnił proces gojenia. Wystarczyło zaraz po zdarciu kolana odkazić ranę, a potem zastosować specjalną maść odkażająco-regenerującą (do wyboru m.in. Cicalfate, Cicabio, Cicaplast). Po wygojeniu rany można było też założyć opatrunek silikonowy, który zapobiega powstawaniu blizn przerostowych. Taki opatrunek stosuje się przez 1-3 miesiące, dzięki niemu blizny stają się miękkie, mają jednolitą strukturę i kolor.

Wróćmy jednak do sytuacji, w której mamy już brzydką bliznę na kolanie. Musimy najpierw pozbyć się szutru uwiezionego pod naskórkiem. W gabinecie medycyny estetycznej dermatolog sprawnie usunie kamienne drobinki w zależności od ich rozmiaru i położenia zastosuje: elektrokoagulację, dermabrazję lub peeling medyczny. Na istniejącą bliznę po upadku polecam laser frakcyjny o głębokim działaniu. Choć blizny można leczyć wieloma sposobami to jednak Palomar Lux 1540 daje najlepsze efekty. Najprościej mówiąc, laser tworzy w skórze mikrourazy, pod wpływem których skóra uruchamia mechanizmy naprawcze i zaczyna produkować nową tkankę. Seria zabiegów sprawi, że blizna wygładzi się i stanie się dużo mniej widoczna.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-05-06 11:20
Ogólne uroda, skóra, blizna, kolano Komentarze (1)

Pierwsze promienie słońca zapowiadające wiosnę, to moment, w którym intensywnie zaczynamy myśleć o kondycji naszej skóry. Jeśli na liście spraw do załatwienia jest walka z przebarwieniami skóry, nie warto zwlekać i zabrać się do pracy już teraz - późną wiosną i latem bardzo trudno będzie chronić twarz przed wszechobecnymi promieniami słonecznymi. Nie chcę opowiadać teraz o przyczynach pojawiania się przebarwień, bo jest ich wiele. Fakt jest taki, że zawsze nadprodukcja melaniny jest trudna do zatrzymania i przypomina perpetuum mobile. By nie pogorszyć sytuacji bezwzględnie należy więc unikać słońca oraz stale chronić się przed promieniowaniem UV za pomocą kremów z najwyższym faktorem SPF 50. Najważniejsze pytanie, jakie zadają pacjentki, to czy powstałe już przebarwienia można rozjaśnić tak, by nie wyróżniały się na tle otaczającej je skóry.

Oczywiście, nawet wieloletnie przebarwienia są do opanowania. Sprawdzoną i najlepszą metodą są Cosmelan i Dermamelan - dwuetapowe terapie, podczas których najpierw lekarz nakłada na twarz specjalną maskę, którą pacjent zmywa w domu po kilku godzinach od nałożenia, a następnie kontynuuje kurację, stosując na co dzień zalecony krem według wskazówek lekarza. Dyscyplina jest tutaj bardzo istotna przerwanie kuracji lub stosowanie innych środków wybielających i złuszczających mogą zniweczyć całą kurację. Przez pierwsze dni po zabiegu twarz może być zaczerwieniona jak po intensywnym opalaniu. To normalna reakcja, nie należy się nią niepokoić.

A teraz o innych metodach. Nowością, która na razie traktowana jest uzupełniająco, jest mezoterapia z użyciem preparatów wybielających, wprowadzanych pod skórę przy pomocy cieniutkiej igły. Przy niektórych typach plam sięgam także z powodzeniem po światło lasera naczyniowego (Palomar MaxG), które wychwytuje nadmiar barwnika. Do skóry pacjenta przykładam głowicę i uruchamiam impuls światła. Zabieg trwa kilkanaście minut, a po 2-3 tygodniach plamy posłoneczne i inne obszerne zmiany pigmentowe złuszczają się wraz z naskórkiem. W zależności od rodzaju przebarwień stosuję też peelingi chemiczne np. TCA czy glikolowy. Przed wyborem metody najważniejsza jest konsultacja, podczas której dokładnie diagnozuję przebarwienia na pomocą lampy UV i planuję leczenie.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-04 11:35
Ogólne uroda, skóra, pielęgnacja, przebarwienia Komentarze (1)

Już po dwudziestce - to najlepszy czas na zdiagnozowanie skóry, poznanie jej potrzeb i słabych stron. A także na walkę z niedoskonałościami i problemami, które za kilka lat mogą skutkować przyspieszonym starzeniem. Dlaczego? Młoda skóra nie zawsze jest idealna. Doskwierać jej może przedłużający się trądzik, który zostawia szpecące blizny i przebarwienia (prawie 50% kobiet w wieku 20-29 lat ma trądzik). Z tą chorobą i jej skutkami warto się uporać przed pojawieniem się pierwszych zmarszczek.

Duży stres przeżywają kobiety, których skóra zdradza już oznaki starzenia, a dodatkowo pokryta jest wypryskami. Mamy wtedy trudne, bo podwójne działanie: przeciwzmarszczkowe i antytrądzikowe. By tego uniknąć, należy zaleczyć trądzik przed 30-tką. Inny problem, który może nasilać się z wiekiem, to rumień i rozszerzone naczynka, które trzeba zamykać jak najwcześniej. Jeśli będziemy czekać, powiększą się i utrwalą, a w dodatku mogą zamienić się w groźny trądzik różowaty. Na liście problemów do opanowania w młodości są także: przebarwienia, stany zapalne skóry, przesuszenie i odwodnienie czy nadmierne rogowacenie naskórka. Dlaczego warto się spieszyć? Zdrowa skóra starzeje się wolniej. A starzejąca się skóra, dodatkowo pokryta naczynkami, wypryskami czy przebarwieniami, wygląda gorzej i wymaga dużo więcej pracy.

Podstawą prewencji antystarzeniowej jest wysoka ochrona przeciwsłoneczna. Szczególnie groźne są promienie UVA. To one dopowiadają za fotostarzenie skóry, objawiające się m.in. gęstą siateczka drobnych zmarszczek. Promienie UV powodują, że skórę torpedują wolne rodniki - mikroskopijne cząsteczki tlenu, które zrywają włókna kolagenowe. Przybywa ich zwłaszcza, gdy skóra narażona jest na promieniowanie słoneczne, ale także pod wpływem stresu, zanieczyszczenia powietrza. Rycerzami skóry, chroniącymi ją przed wolnymi rodnikami, są antyutleniacze (m.in. witaminy C, E i A). Najlepiej dostarczać ich skórze w formie serii mezoterapii. Takie zastrzyki energii połączone z regularnym złuszczaniem naskórka u dermatologa (peeling chemiczny 4 razy w roku) i nawilżanie za pomocą kwasu hialuronowego to idealna terapia dla skóry w okolicach 30-tych urodzin.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-18 12:45
Ogólne skóra, starzenie, medycyna estetyczna Komentarze (1)

Wrastające włoski to skutki uboczne depilacji, które pojawiają się najczęściej, gdy stosujemy depilację domową lub u kosmetyczki. Depilacja laserowa, polegająca na całkowitym pozbyciu się włosów znajdujących się w fazie wzrostu, na szczęście nie sprzyja takim komplikacjom. Ale oczywiście problem może się pojawić także po depilacji światłem, jeśli mamy wyjątkowo zrogowaciały i przesuszony naskórek.

Generalnie włoski lubią wrastać, kiedy są wyrywane za pomocą depilatora elektrycznego lub wosku. Po prostu nie wszystkie dają się usunąć razem z cebulką, niektóre urywają się tuż pod skórą i potem zaczynają zmieniać kierunek wzrostu. Włosy wyrywane mechanicznie są podrażnione - jeśli do mieszków włosowych dostaną się bakterie, łatwo o stany zapalne, które często wymagają konsultacji dermatologicznej (bezwzględnie, gdy pojawi się ropa).

Najważniejsza przyczyna wrastania włosków jest jednak taka, że depilowane włosy są osłabione i nie mają siły przebić się przez naskórek. Trzeba im w tym cały czas pomagać i regularnie złuszczać rogową warstwę naskórka. Wersja ratunkowa to seria peelingów w gabinecie dermatologa estetycznego, np. TCA lub płyn Jessnera. Chemiczny peeling w odpowiednim, dobranym przez dermatologa stężeniu, szybko usunie nadmiar zrogowaciałej warstwy naskórka i pogrubi żywą tkankę.

Skóra będzie bardziej miękka i elastyczna, a  przez to łatwo przebije się przez nią każdy włos. Wersja profilaktyczna to peeling wykonywany w gabinecie raz na kwartał i regularne stosowanie kremów złuszczających z niskim stężeniem kwasów, np.  AHA, BHA, migdałowego, salicylowego. Taka regularna eksfoliacja zmiękczy naskórek i rozprawi się z nadmiernym rogowaceniem.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-11 13:28
Ogólne włosy, skóra, depilacja Komentarze (0)

Krem nie jest w stanie przeniknąć do głębszych warstw skóry, więc nie zatrzyma procesu starzenia. Młoda skóra intensywnie produkuje kolagen i elastynę, jest wypełniona naturalnym kwasem hialuronowym, to zapewnia jej jędrność i piękny wygląd. Z wiekiem włókna kolagenowe i elastynowe tracą swoją jędrność, ubywa kwasu hialuronowego, podściółki tłuszczowej, a nawet tkanki kostnej - i żaden krem temu nie zapobiegnie. Krem wygładza i niweluje drobne zmarszczki tylko na poziomie naskórka. Tak więc warto używać odpowiedniego kremu na czas, wtedy przynajmniej naskórek będzie nawilżony, oczyszczony i wygładzony.

Dlaczego naskórek jest ważny? Nie chodzi tylko o to, by ładnie wyglądał. Jego warstwa rogowa to mur, który chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Gdy skóra jest przesuszona, ten mur pęka. Do wewnątrz zaczynają dostawać się zanieczyszczenia i toksyny, a na zewnątrz ucieka woda. Cera traci blask, robi się matowa i szorstka, jest też bardziej podatna na zmarszczki. Dlatego nie wolno dopuszczać do przesuszenia skóry.

Dbałość o płaszcz lipidowy to jedno z zachowań antystarzeniowych.
Gdy problemem jest skóra sucha, szukamy w kremach ceramidów, olei roślinnych, kwasów tłuszczowych. Ale także drugi biegun skóra tłusta nieodpowiednio pielęgnowana może starzeć się szybciej. Z reguły towarzyszy jej problem nadmiernego rogowacenia naskórka. Taki zbierający się martwy naskórek będzie utrudniał oddychanie skóry, nie mówiąc już o wchłanianiu substancji nawilżających. Dobór odpowiednich składników delikatnie złuszczających (np. kwasy AHA) pomoże jej prawidłowo funkcjonować.

W kremach antystarzeniowych warto szukać antyoksydantów (np. witamina C) oraz kwasu hialuronowego. Wskazany jest też retinol (na noc) oraz preparaty i zabiegi na bazie glikolu, ale o dobór stężenia substancji aktywnych najlepiej zapytać dermatologa podczas urodowego przeglądu skóry. A antystarzeniową pielęgnację naskórka warto łączyć z zabiegami, które działają na skórę właściwą. 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-28 11:50
Ogólne krem, skóra, zmarszczki, anti aging Komentarze (1)

Po czterdziestce w dbaniu o urodę należy położyć nacisk na systematyczność. W tym wieku młodość nie ukryje już błędów w pielęgnacji czy skutków złego trybu życia. Mścić się będzie każdy wypalony papieros  i każda wizyta w solarium. A procentować zabiegi medycyny estetycznej, dzięki którym zatrzymasz czas. Większość kobiet po 40-tce jest jeszcze zadowolonych ze swojego wyglądu. Zaczynają się jednak pojawiać pierwsze oznaki starzenia, a wraz z nimi  pytanie: czy już powinnam coś robić. Odpowiedź brzmi: TAK.

Profilaktyczne działania takie jak regularne mezoterapie i peelingi chemiczne to sposób na wzmocnienie skóry, by radziła sobie w walce z czasem. Pożądane po 40-tce zabiegi liftingujące skórę czy niwelujące zmarszczki warto dobrać razem z dermatologiem w czasie specjalnej konsultacji, nazwanej urodowym przeglądem skóry. Podczas spotkania lekarz od urody pozna potrzeby i problemy skóry, porozmawia o oczekiwaniach i wątpliwościach.

Następnie opracuje indywidualny plan dbania o skórę wskazujący działania profilaktyczne oraz zabiegi pielęgnacyjne, przeciwstarzeniowe i naprawcze. Wtedy jest szansa na realizację mądrego, dobranego do konkretnej skóry programu dbania o urodę. Po takim przeglądzie nie będziesz popełniać błędów, kupując kremy ze składnikami, które szkodzą Twojej skórze. Bo na przykład abecadłem pielęgnacji skóry po 40-tce jest krem z retinolem, który doskonale wpływa ona na kondycję naskórka - dzięki lekkiemu działaniu złuszczającemu redukuje zrogowaciałą warstwę, pogrubia i ujędrnia skórę. Jednak w przypadku skóry naczyniowej może być niewskazany.

Dlatego, gdy jestem pytana o to, jak dbać o skórę po 40-tce, zawsze odpowiadam, że trzeba zacząć od check-upu i zgłosić się na przegląd skóry. Po przeglądzie wdrożyć właściwą pielęgnację i najpierw wyeliminować stany chorobowe  (np. późny trądzik, rozszerzone naczynka) oraz zająć się terapią przebarwień. A jeśli chodzi o zmarszczki w zależności od ich rodzaju warto postawić na najbardziej dobroczynne zabiegi.

To, że koleżanka zrobiła sobie botox nie oznacza, że i dla mnie będzie najlepszy. Starzejemy się w różny sposób: u jednej osoby najbardziej widoczne będą kurze łapki, a problemem drugiej będą chomiki czy cienie pod oczami. Dlatego tak ważny jest odpowiedni dobór zabiegów. W każdym wieku, ale przy 40-tce zwłaszcza, nie warto chaotycznie dbać o urodę. By wybierać mądrze, trzeba mieć u boku zaufanego doradcę, eksperta od skóry.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-21 11:50
Ogólne uroda, skóra, zabiegi, pielęgnacja Komentarze (3)

Wcierasz codziennie kremy nawilżające w skórę, szukasz w ich składzie kwasu hialuronowego, a mimo to Twoja skóra jest sucha, matowa i w dodatku zaczyna się marszczyć jak usychające jabłko? Pomyśl o nawilżeniu skóry od wewnątrz. Jak? No oczywiście u dermatologa estetycznego . To nie czary, my znamy sposoby na to, by dostarczyć nawilżającego kwasu hialuronowego od razu do głębokich warstw skóry.

Prawda jest taka, że kwas hialuronowy zawarty w kremach nawilża jedynie wierzchnią część naskórka. Ale gdy się go dostarczy skórze za pomocą igły, nawilży ją od wewnątrz (jedna cząsteczka kwasu hialuronowego jest w stanie związać czterdzieści razy więcej wody niż sama waży).

Kwas hialuronowy jest więc podawany w formie mezoterapii. To ma sens, ponieważ nawilżająca substancja, która naturalnie występuje w skórze i zanika z wiekiem, trafia wtedy dokładnie tam, gdzie jest potrzebna. W dodatku w koktajlu do mezoterapii towarzyszy często innym składnikom aktywnym, które niczym energetyczna bomba budzą cerę do życia. Zabieg polega na podaniu koktajlu  bardzo cienką igłą lub za pomocą pistoletu do mezoterapii.

Dla komfortu pacjenta przed zabiegiem twarz można znieczulić preparatem emla. Bezpośrednio po zabiegu wracamy bez obaw do codziennych obowiązków, ślady po nakłuciach przykryje makijaż.
Ale nawilżanie za pomocą kwasu hialuronowego można połączyć także z regeneracją. Stabilizowaną formą kwasu hialuronowego jest Restylane Skinboosters, preparat, który prowadził ostatnio kampanię pod hasłem Daj skórze pić.

Warto powiedzieć, że Restylane Skinboosters to nie tylko długotrwałe nawilżenie. Preparat stymuluje także kolagen do regeneracji. Gdy ubywa włókien kolagenowych, twarz poddaje się prawom grawitacji, traci owal, utrwalają się bruzdy i zmarszczki mimiczne. Restylane Skinboosters za sprawą stabilizowanego kwasu hialuronowego rozpycha komórki, niejako zmuszając je do produkcji kolagenu.

Skóra odzyskuje jędrność i napięcie. Stabilizowany kwas podaje się podskórnie igłą lub kaniulą. Bezpośrednio po zabiegu obserwowany jest efekt uniesienia opadających kącików ust i oczu, wygładzenie i uniesienie owalu twarzy. Na skutek nawilżenia cera odzyskuje blask, zmarszczki mimiczne stają się mniej ostre, a skóra staje się bardziej napięta. Czego można chcieć więcej?
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-07 11:15
Ogólne uroda, skóra, pielęgnacja, nawilżenie Komentarze (3)

To pytanie szczególnie aktualne, gdy za oknem robi się mroźnie, a policzki lubią się czerwienić częściej niż zwykle.  Czy taki rumieniec może być niebezpieczny? Może! Z reguły tak właśnie bardzo niewinnie zaczyna się groźna choroba skóry, czyli trądzik różowaty.

Na początku mamy nadreaktywność  - czerwienimy się na skutek emocji, stresu, po wypiciu alkoholu, zjedzeniu gorącej potrawy czy przy gwałtownej zmianie temperatury. Z czasem pojawiają się rozszerzone naczynka, a rumień utrwala się. Potem dochodzi najbardziej zaawansowana wersja trądziku różowatego postać grudkowata, a u mężczyzn pojawia się charakterystyczny przerost nosa. Ale dość straszenia.

Co z tym robić? No niestety do czasu wyleczenia rumienia należy unikać czynników pogłębiających problem, czyli ostrych przypraw, alkoholu, sauny. Wystrzegamy się ekstremalnie wysokich i niskich temperatur, w zimie na przykład po powrocie z mroźnego spaceru stopniowo wchodzimy do ciepłego pomieszczenia (warto spędzić kilka minut na chłodniejszym korytarzu). Na pewno nie należy od razu myć twarzy ciepłą wodą, a nawet pochylać jej nad gorącą, parującą herbatą.

W gabinecie trzeba jak najszybciej zająć się zamykaniem naczyń krwionośnych i redukcją rumienia, wtedy zmiany nie będą się utrwalać i rozlewać na większe partie twarzy. Na świecie laseroterapia to złoty standard leczenia trądziku różowatego. Jeżeli zastosuje się ją we wczesnej fazie, można uniknąć obciążającej organizm długotrwałej antybiotykoterapii, albo zdecydowanie ją skrócić.

Technologia w tej dziedzinie bardzo się rozwinęła - mamy do dyspozycji specjalne głowice laserowe, dedykowane właśnie zmianom naczyniowym. Takim urządzeniem jest np. Palomar MaxG, który sprawdza się w leczeniu rumienia i niwelowaniu rozszerzonych naczyń krwionośnych. Zabieg nie wymaga specjalnych przygotowań, chłodzimy twarz bezpośrednio przed zabiegiem, a następnie głowica przykładana jest do skóry. Liczba impulsów wysyłanych przez laser zależy od wielkości zmian. Jednak z reguły po kwadransie pacjent jest już po zabiegu.

Na efekty trzeba czekać 2-3 tygodnie, a potem w razie potrzeby powtórzyć zabieg. Ważne jest, by w okresie pozabiegowym, czyli właśnie przez 2 tygodnie unikać czynników wywołujących rumień. Czyli rezygnujemy z alkoholu, sauny, ostrych potraw, intensywnego wysiłku, gwałtownych zmian temperatur. Często jestem pytana, czy takie zabiegi można robić zimą. Można, jeżeli temperatura na dworze nie spada poniżej -20 stopni, a my nie spędzamy poza domem zbyt wiele czasu.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-12-10 10:24
Ogólne zima, skóra, twarz, pielęgnacja Komentarze (1)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |