iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Wszelkie zabiegi nawilżające np. z zastosowaniem kwasu hialuronowego - uchronią skórę przed tym, by po lecie zmieniła się w zwiędnięte jabłko. Kwas hialuronowy naturalnie występuje w skórze, wraz z włóknami kolagenu i elastyny odpowiada za jej jędrność.

Ma cudowną moc kumulowania wody, jedna cząsteczka kwasu wiąże ok. 250 cząsteczek wody w skórze. Niestety ta molekularna gąbka, dzięki której skóra jest dobrze nawilżona, kurczy się z wiekiem. Już ok. 40. roku życia mamy w skórze połowę miej kolagenu niż za młodu. Jeśli odbudowywać rezerwuar wody i nawilżać cerę, to właśnie latem.

Mezoterapie kwasem hialuronowym dają natychmiastowy efekt mezoterapia zlikwiduje drobne powierzchniowe zmarszczki, nawilży skórę od środka, dzięki czemu poprawi się koloryt twarzy, a skóra odzyska zdolność odbijania światła. Przykładowym zabiegiem, który intensywnie nawilża, a przy tym pomaga odbudować strukturę skóry i wzmacnia jej zdolność do odbijania światła jest Teosyal Redensity I.

Oprócz kwasu hialuronowego preparat zawiera w składzie antyoksydanty, minerały, aminokwasy. Podaje się go dość płytko, bo śródskórnie, w formie mezoterapii, sprawdza się jako metoda na poprawę wyglądu (zwłaszcza rozświetlenie) twarzy i likwidacje drobnych, powierzchniowych zmarszczek, wynikających z wiotczenia i wysuszenia skóry. Nadaje się dla skóry wiotkiej, matowej, pozbawionej blasku, odwodnionej o nierównomiernym kolorycie. Teosyal Redensity I nie zmienia rysów twarzy, ale powoduje, że skóra wygląda na wypoczętą, zadbaną i  świeżą.

Oczywiście to tylko jeden z idealnych zabiegów u progu lata. Ten idealny dla Ciebie dobierze dermatolog estetyczny podczas urodowego przeglądu skóry.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-06-04 13:59
Ogólne uroda, skóra, zabieg, mezoterapia, medycyna estetyczna Komentarze (1)

Raczej powiedziałabym, że problemem jest sięganie po preparaty przeciwzmarszczkowe zbyt późno. Ze starzeniem się skóry jest tak jak ze starzeniem każdej innej części ciała - lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Już w wieku 20+ poleca się kremy z antyoksydantami (np. z witaminą C) oraz z kwasem hialuronowym, po 30-tce zdecydowanie wskazany jest także retinol (na noc) oraz preparaty i zabiegi na bazie glikolu. Dobrze, gdy stosuje się różnego rodzaju kwasy, do regularnego złuszczania (w formie kremów na noc). A najlepszym kremem przeciwzmarszczkowym jest filtr przeciwsłoneczny z maksymalną ochroną.

Należy oczywiście pamiętać, że krem nie jest w stanie przeniknąć do głębszych warstw skóry, więc nie zatrzyma procesu starzenia. Młoda skóra intensywnie produkuje kolagen i elastynę, jest wypełniona naturalnym kwasem hialuronowym, to zapewnia jej jędrność i piękny wygląd. Z wiekiem włókna kolagenowe i elastynowe tracą swoją jędrność, ubywa kwasu hialuronowego, podściółki tłuszczowej, a nawet tkanki kostnej - i żaden krem temu nie zapobiegnie. Krem wygładza i niweluje zmarszczki tylko na poziomie naskórka. Głębiej trzeba stosować inne metody anti-aging: od mezoterapii, przez liftingi termiczne po lasery frakcyjne i zabiegi wolumetryczne. Ale oczywiście warto używać odpowiedniego kremu na czas, wtedy przynajmniej naskórek będzie nawilżony, oczyszczony i wygładzony.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-05-13 13:35
Ogólne krem, uroda, pielęgnacja, przeciwzmarszczkowy Komentarze (2)

Blizny na kolanie po burzliwym dzieciństwie, przygodach z bieganiem czy wypadku na rowerze to częsty kompleks, z powodu którego kobiety rezygnują z noszenia spódnic. W wielu wypadkach w miejscach blizn występują nawet drobinki szutru, który pozostał pod naskórkiem. To właśnie on utrudnił proces gojenia. Wystarczyło zaraz po zdarciu kolana odkazić ranę, a potem zastosować specjalną maść odkażająco-regenerującą (do wyboru m.in. Cicalfate, Cicabio, Cicaplast). Po wygojeniu rany można było też założyć opatrunek silikonowy, który zapobiega powstawaniu blizn przerostowych. Taki opatrunek stosuje się przez 1-3 miesiące, dzięki niemu blizny stają się miękkie, mają jednolitą strukturę i kolor.

Wróćmy jednak do sytuacji, w której mamy już brzydką bliznę na kolanie. Musimy najpierw pozbyć się szutru uwiezionego pod naskórkiem. W gabinecie medycyny estetycznej dermatolog sprawnie usunie kamienne drobinki w zależności od ich rozmiaru i położenia zastosuje: elektrokoagulację, dermabrazję lub peeling medyczny. Na istniejącą bliznę po upadku polecam laser frakcyjny o głębokim działaniu. Choć blizny można leczyć wieloma sposobami to jednak Palomar Lux 1540 daje najlepsze efekty. Najprościej mówiąc, laser tworzy w skórze mikrourazy, pod wpływem których skóra uruchamia mechanizmy naprawcze i zaczyna produkować nową tkankę. Seria zabiegów sprawi, że blizna wygładzi się i stanie się dużo mniej widoczna.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-05-06 11:20
Ogólne uroda, skóra, blizna, kolano Komentarze (1)

Mezoterapia to jeden z najpopularniejszych zabiegów estetycznych, który koncentruje się na dostarczeniu odpowiednich substancji aktywnych w głąb skóry.  Jest lepsza od kremu, ponieważ dobroczynne składniki nie muszą przebijać się przez barierę naskórka, lecz trafiają do źródła problemu. W jaki sposób? Najprostszy i najbardziej skuteczny, czyli za sprawą iniekcji. Igła gwarantuje, że substancje aktywne na pewno dotrą tam, gdzie powinny. Alternatywą dla mezoterapii igłowej jest metoda bezigłowa, wykorzystująca naturalną przepuszczalność błon komórkowych.

W składzie koktajli do mezoterapii są dziesiątki substancji, które dobiera się do potrzeb skóry. Najczęściej można w nich znaleźć kwas hialuronowy, który intensywnie nawilża, ponieważ ma zdolność wiązania i zatrzymywania wody w skórze. Warto zadbać o jej solidne nawilżenie zwłaszcza po 40-tym roku życia, kiedy mamy w skórze o połowę mniej kwasu hialuronowego niż za młodu. Dzięki takiej mezoterapii poprawi się koloryt twarzy, skóra odzyska zdolność odbijania światła, a drobne powierzchniowe zmarszczki będą płytsze.

Ponieważ kwas hialuronowy pełni także funkcję nośnika, wprowadzającego inne składniki aktywne w głąb skóry, warto go z czymś połączyć. Z czym? To już zależy od potrzeb skóry. Mogą to być składniki mineralne, koenzymy, aminokwasy, witaminy. Odpowiednią kompozycję koktajlu, który będzie dla skóry bombą energetyczną, najlepiej skomponuje dermatolog estetyczny. Wiosną najpopularniejsze są mezoterapie antyoksydacyjne, które przygotowują skórę na kontakt ze słońcem, wywołującym w skórze proces fotostarzenia.

Antyoksydanty (m.in. witamina C) neutralizują wolne rodniki, które pod wpływem promieniowania UV w zmasowany sposób atakują włókna kolagenu i elastyny. By przygotować skórę do walki z rodnikami, najlepiej zdecydować się na serię mezoterapii, wykonywanych najpierw co 7-14 dni, a następnie co 21-28 dni. Dzięki takiej wiosennej mobilizacji nie będziesz po lecie starsza o jedno lato.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-04-23 14:44
Ogólne uroda, pielęgnacja, mezoterapia Komentarze (0)

Nawet przy dobrej sylwetce częstym problemem, na który skarżą się kobiety, jest tłuszcz zbierający się nad kolanami. Wiadomo, że to newralgiczne miejsce, decydujące o tym, czy zakładamy spódnicę przed kolano, czy nie.

Skutecznych ćwiczeń nie wymyślił jeszcze nikt. Na łydki, uda i pośladki owszem, ale na kolana siłownia i drakońska dieta nie są najlepszym rozwiązaniem. Nawet jeżeli zrzucimy trochę kilogramów, nadmiar skóry nieestetycznie obwiśnie, pogłębiając problem. Skutecznym sposobem jest modelowanie tego miejsca, co pozwoli uzyskać odpowiedni kształt.

Zabieg, który daje takie możliwości, to lipoliza iniekcyjna. Polega na wstrzyknięciu w okolicę kolan preparatu na bazie soi. Substancja rozbija tłuszcz w komórkach, dzięki czemu możliwy jest jego szybszy metabolizm. Po takim zabiegu odczuwa się w miejscu iniekcji takie dolegliwości, jak obrzęk i nadwrażliwość na dotyk, kolano jest też czasem cieplejsze niż zwykle. Po kilku dniach noszenia spodni wszystko wraca do normy, z tą różnicą, że kolano jest smuklejsze i wymodelowane efekty widać już po pierwszym zabiegu.

Alternatywą dla lipolizy iniekcyjnej jest mezoterapia lipolityczna z zastosowaniem preparatu Dermaheal LL. Miejscowy nadmiar tkanki tłuszczowej usuwany jest dzięki zastosowaniu koktajlu aktywnych składników, wśród których znajdują się fosfatydylocholina, rozbijająca tłuszcz w komórkach. Peptydy biomimetyczne wspomagają spalanie i rozbijanie tłuszczu oraz odpowiadają za napięcie i wygładzenie skóry. W składzie koktajlu znajduje się także L-Carnityna. Po zabiegu na obszarze ostrzykniętej okolicy może pojawić się stan zapalny, co objawia się delikatnym zaczerwienieniem, delikatnym obrzękiem. Jest on jednak mniejszy niż w przypadku lipolizy i utrzymuje się tylko około doby.

Ale skóra nad kolanami może potrzebować także ujędrnienia. Z wiekiem zaczyna ona wiotczeć podobnie jak okolice wewnętrznej strony ud. Te właśnie miejsca uwielbiają prezentować plotkarskie gazety, udowadniając że nawet gwiazdy nie są idealne. Na obwiśnięcia skóry stosuje się lifting termiczny Zaffiro. Promieniowanie podczerwone IR emitowane przez szafirową głowicę powoduje jednolite i stopniowe rozgrzanie głębokich warstw skóry właściwej do temperatury 65°C ze stałym chłodzeniem powierzchniowym naskórka.

Pod wpływem wysokiej temperatury włókna kolagenowe zostają pobudzone do regeneracji. Od razu odzyskują utracony skręt dlatego zaraz po zabiegu skóra jest bardziej napięta. Ale to nie koniec pozytywnych zmian. Jeszcze przez kilka miesięcy po zabiegu wygląd kolan czy wnętrza ud będzie się poprawiał za sprawą tworzenia się nowych włókien kolagenowych. Dzięki temu skóra stanie się gęstsza, a więc bardziej jędrna i sprężysta.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-25 10:44
Ogólne uroda, kolagen, kolano, lipoliza, medycyna estetyczna Komentarze (2)

Pierwsze promienie słońca zapowiadające wiosnę, to moment, w którym intensywnie zaczynamy myśleć o kondycji naszej skóry. Jeśli na liście spraw do załatwienia jest walka z przebarwieniami skóry, nie warto zwlekać i zabrać się do pracy już teraz - późną wiosną i latem bardzo trudno będzie chronić twarz przed wszechobecnymi promieniami słonecznymi. Nie chcę opowiadać teraz o przyczynach pojawiania się przebarwień, bo jest ich wiele. Fakt jest taki, że zawsze nadprodukcja melaniny jest trudna do zatrzymania i przypomina perpetuum mobile. By nie pogorszyć sytuacji bezwzględnie należy więc unikać słońca oraz stale chronić się przed promieniowaniem UV za pomocą kremów z najwyższym faktorem SPF 50. Najważniejsze pytanie, jakie zadają pacjentki, to czy powstałe już przebarwienia można rozjaśnić tak, by nie wyróżniały się na tle otaczającej je skóry.

Oczywiście, nawet wieloletnie przebarwienia są do opanowania. Sprawdzoną i najlepszą metodą są Cosmelan i Dermamelan - dwuetapowe terapie, podczas których najpierw lekarz nakłada na twarz specjalną maskę, którą pacjent zmywa w domu po kilku godzinach od nałożenia, a następnie kontynuuje kurację, stosując na co dzień zalecony krem według wskazówek lekarza. Dyscyplina jest tutaj bardzo istotna przerwanie kuracji lub stosowanie innych środków wybielających i złuszczających mogą zniweczyć całą kurację. Przez pierwsze dni po zabiegu twarz może być zaczerwieniona jak po intensywnym opalaniu. To normalna reakcja, nie należy się nią niepokoić.

A teraz o innych metodach. Nowością, która na razie traktowana jest uzupełniająco, jest mezoterapia z użyciem preparatów wybielających, wprowadzanych pod skórę przy pomocy cieniutkiej igły. Przy niektórych typach plam sięgam także z powodzeniem po światło lasera naczyniowego (Palomar MaxG), które wychwytuje nadmiar barwnika. Do skóry pacjenta przykładam głowicę i uruchamiam impuls światła. Zabieg trwa kilkanaście minut, a po 2-3 tygodniach plamy posłoneczne i inne obszerne zmiany pigmentowe złuszczają się wraz z naskórkiem. W zależności od rodzaju przebarwień stosuję też peelingi chemiczne np. TCA czy glikolowy. Przed wyborem metody najważniejsza jest konsultacja, podczas której dokładnie diagnozuję przebarwienia na pomocą lampy UV i planuję leczenie.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-04 11:35
Ogólne uroda, skóra, pielęgnacja, przebarwienia Komentarze (1)

Od Nefretete po Angelinę Joli wszystkie piękności, bez względu na epokę, rasę czy wiek wpisują się w pewne złote proporcje, które my ludzie odbieramy jako harmonijne. Gdy zaburza je skrzywiony nos, usta wąskie jak sznurówka albo nadmiernie opadające powieki, sięgamy po medycynę estetyczną. Kwasem hialuronowym (bez użycia skalpela) modelujemy kształt nosa, uwypuklamy usta, za pomocą botoksu lekko unosimy łuki brwiowe. Warunek: wszystko to robimy bardzo delikatnie, w zgodzie z naturalnymi proporcjami.

Z reguły jednak nie tyle poprawiamy urodę, co staramy się zachować ją na jak najdłużej. Dlatego, gdy jesteśmy młode, regularnie nawilżamy skórę, chronimy ją przed promieniami UV, dostarczamy jej antyoksydantów, regenerujemy za pomocą peelingów. Gdy trzeba niwelujemy przebarwienia, zamykamy naczynka, wreszcie łagodzimy rysy twarzy, gdy nadmierna mimika tworzy zmarszczki mimiczne. Już po trzydziestce zapobiegamy starzeniu, profilaktycznie stosując mezoterapie i pobudzając organizm do produkcji nowego kolagenu. Nie chcemy rozstać się z atrakcyjnym wyglądem. Dlaczego? Bo zależy nam na tym, by dobrze się czuć we własnej skórze!
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-04 13:45
Ogólne uroda, pielęgnacja Komentarze (1)

Po czterdziestce w dbaniu o urodę należy położyć nacisk na systematyczność. W tym wieku młodość nie ukryje już błędów w pielęgnacji czy skutków złego trybu życia. Mścić się będzie każdy wypalony papieros  i każda wizyta w solarium. A procentować zabiegi medycyny estetycznej, dzięki którym zatrzymasz czas. Większość kobiet po 40-tce jest jeszcze zadowolonych ze swojego wyglądu. Zaczynają się jednak pojawiać pierwsze oznaki starzenia, a wraz z nimi  pytanie: czy już powinnam coś robić. Odpowiedź brzmi: TAK.

Profilaktyczne działania takie jak regularne mezoterapie i peelingi chemiczne to sposób na wzmocnienie skóry, by radziła sobie w walce z czasem. Pożądane po 40-tce zabiegi liftingujące skórę czy niwelujące zmarszczki warto dobrać razem z dermatologiem w czasie specjalnej konsultacji, nazwanej urodowym przeglądem skóry. Podczas spotkania lekarz od urody pozna potrzeby i problemy skóry, porozmawia o oczekiwaniach i wątpliwościach.

Następnie opracuje indywidualny plan dbania o skórę wskazujący działania profilaktyczne oraz zabiegi pielęgnacyjne, przeciwstarzeniowe i naprawcze. Wtedy jest szansa na realizację mądrego, dobranego do konkretnej skóry programu dbania o urodę. Po takim przeglądzie nie będziesz popełniać błędów, kupując kremy ze składnikami, które szkodzą Twojej skórze. Bo na przykład abecadłem pielęgnacji skóry po 40-tce jest krem z retinolem, który doskonale wpływa ona na kondycję naskórka - dzięki lekkiemu działaniu złuszczającemu redukuje zrogowaciałą warstwę, pogrubia i ujędrnia skórę. Jednak w przypadku skóry naczyniowej może być niewskazany.

Dlatego, gdy jestem pytana o to, jak dbać o skórę po 40-tce, zawsze odpowiadam, że trzeba zacząć od check-upu i zgłosić się na przegląd skóry. Po przeglądzie wdrożyć właściwą pielęgnację i najpierw wyeliminować stany chorobowe  (np. późny trądzik, rozszerzone naczynka) oraz zająć się terapią przebarwień. A jeśli chodzi o zmarszczki w zależności od ich rodzaju warto postawić na najbardziej dobroczynne zabiegi.

To, że koleżanka zrobiła sobie botox nie oznacza, że i dla mnie będzie najlepszy. Starzejemy się w różny sposób: u jednej osoby najbardziej widoczne będą kurze łapki, a problemem drugiej będą chomiki czy cienie pod oczami. Dlatego tak ważny jest odpowiedni dobór zabiegów. W każdym wieku, ale przy 40-tce zwłaszcza, nie warto chaotycznie dbać o urodę. By wybierać mądrze, trzeba mieć u boku zaufanego doradcę, eksperta od skóry.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-21 11:50
Ogólne uroda, skóra, zabiegi, pielęgnacja Komentarze (3)

To faktycznie dość powszechny problem. Na cienie pod oczami skarży się co druga kobieta po 30-tce. Najczęściej po prostu próbujemy je maskować, czyli w ruch idą wszelkiej marki korektory. W pędzelku, prasowane, w kremie, dwuskładnikowe - firmy kosmetyczne prześcigają się w rozwiązaniach. Medycyna estetyczna także proponuje pewien kamuflaż, ale nie zniknie on wraz z wieczornym demakijażem czy wizytą na basenie. Wklęsłe cienie pod oczami po prostu wypełnia się za pomocą kwasu hialuronowego.

W Polsce zadebiutował Teosyal Redensity II, preparat dla posiadaczek podkrążonego spojrzenia. Ten nowy pogromca cieni to oczywiście kwas hialuronowy, tyle że w specjalnej konsystencji. Nie pęcznieje po wstrzyknięciu, ale kontrolowanie chłonie wodę i układa się w jednorodną formę płaszcza, przykrywającego ciemny obszar pod oczami. Nie ma więc problemu grudek i nierówności.

Płynny żel wzbogacony o aminokwasy i witaminy wypełnia zapadnięty obszar pod oczami, czyli to miejsce, gdzie najszybciej zanika tkanka tłuszczowa w procesie starzenia. Tzw. dolina łez zostaje wypełniona, a my odzyskujemy świeże i wypoczęte spojrzenie. Hialuronowa poduszka dosłownie przykrywa także płytko położone naczynia krwionośne, które prześwitują przez naskórek.

Nie jest to oczywiście rozwiązanie każdego problemu skóry pod oczami. Niektóre z nas zamiast wklęsłych cieni mają wypukłe podkowy. Wtedy sięga się po mezoterapie, dedykowane temu obszarowi twarzy. Na kurze łapki pomoże mezobotox, a przy wiotkiej skórze najczęściej poleca się zabiegi z użyciem laserów frakcyjnych lub mikronakłuwania (Dermapen).

Nowoczesna medycyna estetyczna zmierza w stronę specjalizacji. Każdy produkt jest tak zaprojektowany w laboratoriach medycznych, by rozwiązywał konkretny problem. To dobrze, przecież każda z nas jest inna
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-14 10:15
Ogólne uroda, pielęgnacja, cienie pod oczami Komentarze (4)

Wcierasz codziennie kremy nawilżające w skórę, szukasz w ich składzie kwasu hialuronowego, a mimo to Twoja skóra jest sucha, matowa i w dodatku zaczyna się marszczyć jak usychające jabłko? Pomyśl o nawilżeniu skóry od wewnątrz. Jak? No oczywiście u dermatologa estetycznego . To nie czary, my znamy sposoby na to, by dostarczyć nawilżającego kwasu hialuronowego od razu do głębokich warstw skóry.

Prawda jest taka, że kwas hialuronowy zawarty w kremach nawilża jedynie wierzchnią część naskórka. Ale gdy się go dostarczy skórze za pomocą igły, nawilży ją od wewnątrz (jedna cząsteczka kwasu hialuronowego jest w stanie związać czterdzieści razy więcej wody niż sama waży).

Kwas hialuronowy jest więc podawany w formie mezoterapii. To ma sens, ponieważ nawilżająca substancja, która naturalnie występuje w skórze i zanika z wiekiem, trafia wtedy dokładnie tam, gdzie jest potrzebna. W dodatku w koktajlu do mezoterapii towarzyszy często innym składnikom aktywnym, które niczym energetyczna bomba budzą cerę do życia. Zabieg polega na podaniu koktajlu  bardzo cienką igłą lub za pomocą pistoletu do mezoterapii.

Dla komfortu pacjenta przed zabiegiem twarz można znieczulić preparatem emla. Bezpośrednio po zabiegu wracamy bez obaw do codziennych obowiązków, ślady po nakłuciach przykryje makijaż.
Ale nawilżanie za pomocą kwasu hialuronowego można połączyć także z regeneracją. Stabilizowaną formą kwasu hialuronowego jest Restylane Skinboosters, preparat, który prowadził ostatnio kampanię pod hasłem Daj skórze pić.

Warto powiedzieć, że Restylane Skinboosters to nie tylko długotrwałe nawilżenie. Preparat stymuluje także kolagen do regeneracji. Gdy ubywa włókien kolagenowych, twarz poddaje się prawom grawitacji, traci owal, utrwalają się bruzdy i zmarszczki mimiczne. Restylane Skinboosters za sprawą stabilizowanego kwasu hialuronowego rozpycha komórki, niejako zmuszając je do produkcji kolagenu.

Skóra odzyskuje jędrność i napięcie. Stabilizowany kwas podaje się podskórnie igłą lub kaniulą. Bezpośrednio po zabiegu obserwowany jest efekt uniesienia opadających kącików ust i oczu, wygładzenie i uniesienie owalu twarzy. Na skutek nawilżenia cera odzyskuje blask, zmarszczki mimiczne stają się mniej ostre, a skóra staje się bardziej napięta. Czego można chcieć więcej?
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-07 11:15
Ogólne uroda, skóra, pielęgnacja, nawilżenie Komentarze (3)
1 | 2 | 3 |